Blogi Mają Moc 3, czyli Matko Wyrodno blogerko

Był piękny, słoneczny, styczniowy poranek, w który to wyskoczyłam z łóżka krzycząc „Taaak! To już dziś!”… A nie, wróć, to nie ta bajka. Poranek faktycznie był i piękny, i słoneczny i styczniowy, tylko ja ledwo żywa. Dzień wcześniej Maluch postanowił szaleć do 23, a ja przez to niewyspana, w dodatku z katarem i bólem gardła.…