Jesteś rodzicem? Będziesz się tłumaczyć! Bezdzietnym znajomym.

Nie powinnam mieć tego nikomu za złe. Sama taka byłam zanim na świecie pojawił się ten malutki wielki człowiek. Doskonale wiedziałam jakie moje dziecko będzie, co będzie robić, a co nie, jak będziemy go wychowywać, a czego na pewno nie będziemy robić. Z chwilą przyjścia na świat dziecka, każdy jeden taki plan można o kant sami wiecie czego potłuc. Nagle okazuje się, że dziecko jest osobną osobą. Ma swój charakter, potrzeby, emocje trudne do opanowania. To czego się przy dziecku nauczyłam, to to, że stałe są tylko zmiany, a plany można mieć jedynie w zarysie, gdyż zaraz mogą się zmienić.

Strona 1 z 11