Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam bale przebierańców i przebierane imprezy. Może to dlatego, że w dzieciństwie byłam tylko na jednym takim balu? Bale uwielbiam, ale chyba jeszcze bardziej lubię przygotowania do nich i kompletowanie przebrań. Ja mam taką zasadę, że nigdy nie kupuję gotowego stroju, bo są one drogie i kiepskiej jakości. Ja swoje stroje tworzę sama. Pomagają mi w tym zakupy w lumpeksie. I chociaż często w second handach można spotkać gotowe stroje, to nigdy jeszcze nie znalazłam takiego, co jednocześnie byłby ładny, porządnej jakości oraz w moim rozmiarze.

Jak obmyślam przebranie?

Pierwsze co robię, to przeglądam sobie Internet w poszukiwaniu inspiracji. Od razu myślę sobie jakie elementy garderoby będą odpowiednie do danego stroju. Np. na bałwanka dobra byłaby biała sukienka lub tunika lub bluzka i spódnica. Ważne jest, żeby nie nastawiać się tylko na jeden strój, bo w second handach czasami ciężko trafić dokładnie to co się wymyśliło. Warto mieć w myślach kilka możliwości i warto mieć otwarty umysł.

Potem ruszam na łowy do lumpeksu. Przeglądam ubrania z myślą, co można z nich zrobić, jak przyciąć, co przeszyć, co można zmienić. Ogólnie używam dużo wyobraźni. Czasami o kupnie decyduje odpowiedni kolor, lub wzór, lub faktura. Często wracam więc do domu z bluzką na którą normalnie w ogóle bym nie spojrzała. Ma to swoją zaletę, bo nie jest jej szkoda pociąć czy zniszczyć.

Po powrocie z zakupów zasiadam do tworzenia, tnę, szyję, maluję, dobieram dodatki. Z gotowych rzeczy to właśnie charakterystyczne dla danego stroju dodatki i inne drobiazgi są kupowane gotowe, jeśli nie da się ich zrobić domowym sposobem.

Mam dla Was kilka moich pomysłów na stroje karnawałowe z lumpeksu.

1. Bałwanek

Przeglądając Internet trafiłam na uroczy strój bałwanka złożony z pięknej rozkloszowanej sukieneczki. Wiedziałam, że nie znajdę dokładnie takiej, ale udałam się do lumpeksu w poszukiwaniu białych rzeczy.

 

Czego użyłam:

  • biała za duża bluzka (Second hand)
  • biała sztruksowa spódnica (Second hand)
  • kawałek czarnego materiału (znaleziony w domu)
  • puchaty biały szalik (Second hand)
  • czerwony kapelusz muszkietera (Second hand)

To przebranie było bardzo proste, bo do białych rzeczy doszyłam czarne kółeczka jako węglowe guziczki, założyłam szalik i kapelusz muszkietera, który dawał radę jako kapelusz bałwanka, i gotowe. Dla bardziej kreatywnych: można zrobić nos – marchewkę na gumce i wziąć ze sobą miotłę czy kijek. Do całości dobrałam duże kolczyki białe w czarne kropki, zrobiłam lekki makijaż: jasne cienie na powiekach i bardzo, bardzo czerwone policzki jak od mrozu.

2. i 3. Policjantka i Gangster

Fajne przebranie dla pary: dobra policjantka i zły gangster.

Czego użyłam:

Policjantka

  • czarna, jeansowa spódnica (Second hand, kupiona przez siostrę za 2 złote!)
  • niebieska koszula (akurat kupiona z normalnym sklepie, bo w żadnym lumpeksie nie było takiej, jaką potrzebowałam)
  • czapka policjanta (kupiona gotowa w GoDanie)
  • kajdanki (kupione gotowe w jakimś sklepie „Wszystko po 4 złote”)
  • pagony i napis policja (zrobione własnoręcznie z kawałków czarnego materiału i papieru samoprzylepnego)

Gangster:

  • koszula (z szafy)
  • spodnie od garnituru (z szafy)
  • biały krawat (z szafy)
  • białe szelki (pasmanteria)
  • pistolet (sklep „Wszystko po 4 złote”)
  • kapelusz (GoDan)

Jeśli chodzi o mój strój, to na imprezie ktoś się mnie spytał skąd wzięłam mundur policyjny, więc chyba wyszło nawet podobnie do oryginału. Tylko czapka w sklepie była dostępna taka zagraniczna. Największy problem stworzyły pagony i napis „Police” na bluzce. Najpierw chciałam wyhaftować, ale nie wyszłoby to estetycznie. W końcu zdecydowałam się na wycięcie literek i białego haftu na pagonach z samoprzylepnego białego papieru. Przecież to i tak tylko na jedną noc, ważne, żeby trzymało się na początku. Elementy przykleiłam na czarny materiał, który potem przyszyłam lekko do bluzki.

Strój gangstera, to oczywiście strój Pana Wyrodnego, który nie bardzo lubi się wczuwać w przebieranki. Tam nie ma rzeczy lumpeksowych, ale wykorzystaliśmy to co mieliśmy w domu czyli koszulę, garnitur, krawat. Dodaliśmy białe szelki, biały kapelusz. Pan Wyrodny pozwolił dorysować sobie brodę, a z pistoletu zabawkowego cieszył się jak dziecko. Strój gotowy.

4. Świnka

Nikomu nie powiedziałam za co zamierzam się przebrać. Jak zawitałam na imprezę to było sporo śmiechu.

Czego użyłam:

  • różowa bluzka (Second hand)
  • spódnica w kratę (Second hand)
  • różowe rajstopy (z jakiegoś straganu)
  • kawałek drutu z krepiną
  • opaska z papierowymi uszami
  • ryjek (gotowy z GoDana)

Różowa bluzka była troszkę przymała, ale na przebranie była ok. Tu sprawdziłaby się każda bluzka w takim kolorze. Szukałam też spódnicy albo spodni w różu, ale w lumpie nic takiego nie było. Ale wybrałam inną, która przydała się jeszcze do codziennych strojów. Okazała się bardzo fajna i miała uroczą kokardkę z tyłu przy suwaku.

   

Do całości wycięłam świńskie uszy, pokolorowałam i przyczepiłam do opaski. Włosy związałam w dwa kucyki. Ryjek był niewygodny, nosiłam na początku na czole, a potem i tak zdjęłam. Ogonek zrobiłam z kawałka drutu oplecionego różową krepiną i zwiniętego w spiralkę. Wyszło śmiesznie i tak właśnie miało być.

5. i 6. Indianka i kowboj

Kolejny fajny zestaw przebrań dla pary.

     

Czego użyłam:

Indianka

  • bluzka z kopertowym dekoltem ruda (Second hand)
  • spódnica a’la skórzana (Second hand)
  • zwykła podkoszulka na ramiączka (z szafy)
  • naszyjnik z piórami i kolczyki (jakaś mego wyprzedaż w sklepie z biżu)
  • pióropusz (GoDan)

Kowboj:

  • koszula w kratę (Second hand)
  • jeansy (własne)
  • kapelusz kowbojski i pasek z pistoletem (Second hand)
  • łaty krowie (Second hand)
  • gwiazda szeryfa (GoDan?)

Z Indianką miałam dużo zabawy. Nie mogłam znaleźć nic odpowiedniego, więc wyszukałam bluzkę w odpowiednim kolorze, czyli rudą. To była najbrzydsza bluzka, jaką kupiłam w lumpeksie ever. Brzydki, nie pasujący mi kolor, długi rękaw, kopertowy dekolt. Ucięłam rękawy, ucięłam dół bluzki. Tak skrócone rękawy i dół ponacinałam w cieniutkie paseczki. Odcięty kawałek jednego rękawa rozprułam i ciachnęłam na pół i powstały dwa prostokąty. Ponacinałam je też w cienkie paseczki i przyszyłam wzdłuż dekoltu kopertowego.

Z reszty materiału zrobiłam tasiemki do związania włosów w warkoczyki. Spódnicę wycięłam na dole w zygzak, ale wyszło mało indiańsko, no i została widoczna podszewka. Podszewkę więc pocięłam na cienkie paseczki. Tylko na piórko na głowie nie miałam pomysłu, więc kupiłam.

Kowboj jest prosty, bo wystarczy koszula w kratę i jeansy. Do tego Pan Wyrodny ma buty, które ujdą w tłoku i kiepskim świetle jako kowbojki. Kapelusz i pistolet wyszperałam w lumpie. Dodatkowego smaczku dodają krowie łaty na spodniach. One były wyszukanym w lumpie małym woreczkiem. Rozprułam, przyszyłam do spodni, wszyscy zauważyli ten szczegół.

7. Pin up girl

To właściwie nie był strój karnawałowy tylko na wieczór panieński w stylu pin up. Zdjęcia nie są mojego autorstwa, pochodzą z Niepiekło-foto

Czego użyłam:

  • koszula w wisienki (Second hand)
  • biały podkoszulek (z szafy)
  • spodenki na szelki (Second hand)
  • kawałek materiału w kropki (Second hand)
  • kolczyki wisienki (Six lub Accessorise lub I am lub Rossmann, nie pamiętam)

Tu nie było dużo kombinowania. Z lumpeksu wyniosłam dwa warianty stroju i wybrałam ten lepszy. Opaska na głowie to jakiś kawałek materiału z lumpa. Podejrzewam, że był jakąś kokardą. Całość stroju dopełniły kolczyki, buty na obcasie i makijaż z obowiązkową kreską nad okiem i czerwonymi ustami.

8. i 9. Kosmicznie i sygnalizacja świetlna

Na koniec zostawiłam coś, z czego jestem najbardziej dumna.

Czego użyłam:

Saturn

  • ogromna granatowa bluzka (Second Hand)
  • żółta bluzka (Secind Hand)
  • złota wstążka (własna)
  • granatowa bluzka siateczkowa (Second hand)
  • legginsy srebrne (Second Hand)

Sygnalizacja świetlna:

  • zwykła czarna koszulka (własna)
  • zwykłe jeansy (własne)
  • koła z kolorowego filcu (kupione w Empiku)
  • wstążka (z domu)

Na ostatniej przebieranej imprezie byłam już w widocznej ciąży. To dało fajne możliwości przebrania. Postanowiłam przebrać swój brzuch za planetę Saturn. Z lumpeksu do domu przyniosłam wieeeelką granatową bluzkę z długim rękawem. Rękawy ciachnęłam i zaczęłam traktować bluzkę jako tunikę. Potem pooglądałam w Internecie tutoriale i farbami zrobiłam z przodu i z tyłu bluzki popularny wzorek galaxy. Z żółtej bluzki wycięłam koło, które też pomalowałam w żółto – pomarańczowe plamy. Pierścień saturna zrobiłam ze złotej wstążki i wszystko przyszyłam do bluzki w miejscu brzucha. Żeby bluzka wydawała się bardziej tuniko-sukienką postanowiłam ją trochę ozdobić. Wzięłam siateczkową granatową bluzkę z lumpa, która okazała się nietrafionym zakupem, i pocięłam na długie kawałki, które potem nieregularnie przyszyłam na dole tuniki i na dekolcie. Kawałek trafił też na opaskę do włosów, na której znajdowała się też rakieta kosmiczna. Rakieta zrobiona była ze styropianowego walca owiniętego folią aluminiową. Do całości udało mi się w dzień imprezy znaleźć w second handzie, za całe 4 zł, srebrne legginsy, których nigdy bym sama nie założyła. Granatowe ochraniacze na kostkach to rękawy bluzki. Ten strój zrobił prawdziwą furorę w szczególności, gdy powiedziałam, że zrobiłam go sama.

  

Jeśli chodzi o Pana Wyrodnego, to pierwotny zamysł był taki, że się nie przebierze, ale ja z tą myślą nie mogłam się pogodzić. Strój powstawał na dwie godziny przed imprezą. Do zwykłej czarnej koszulki przyszyłam trzy filcowe kółeczka jako sygnalizacja świetlna, na około zrobiliśmy prostokąt z ciemnoszarej wstążki. I o dziwo nikt nie powiedział, że poszliśmy na łatwiznę, wszystkim się podobało. Tak więc jeśli macie faceta niechętnego przebierankom, to jest na to prosty sposób.

   

Na zdjęciu jestem z siostrą, która też miała fajny pomysł na fitnessowy strój.

I jak podobają Wam się moje pomysły? Jeśli Wy macie jakieś fajne, to koniecznie piszcie, warto się nawzajem inspirować, w szczególności, że karnawał trwa.

  • ~nienajgorszamama

    ostatni raz na balu przebierańców byłam w przedszkolu 🙂 mam jeszcze w szafie strój Pocahontas 🙂 Dziś pewnie moim strojem był by strój pin up girl 🙂