… i będę chodzić w starym, podartym i brudnym…

Od kiedy mam dziecko, to więcej przebywam na działach z ubrankami dziecięcymi niż z ubraniami dla siebie… W sumie, nic w tym wyjątkowego, tak ma pewnie każda z mam. Najgorsze jest to, że pilnie potrzebuję bluzek, które nadają się do karmienia piersią, a tak się składa, że wcześniej kupując ciuchy w ogóle nie zwracałam na to uwagi 🙂 (Jak to tak? Nie myśleć o tym, czy da się z bluzki cycka publicznie wyjąć? Hańba!) Dzisiejszy wpis będzie o zakupach jakie poczyniłam dla Malucha na jesień. Niby kalendarzowo jeszcze lato, ale przyznać musicie, że i aura powoli robi się jesienna, i dzieciaki do szkoły poszły i nostalgicznie się zrobiło…

Chciałam Wam pokazać jakie ciuszki zakupiłam Maluchowi. Ja wychodzę z założenia, że za ciuchy dziecięce nie należy przepłacać bo: a) wyrastają z nich zanim się obejrzysz b) brudzą je zanim się obejrzysz – i potem będzie szkoda. A po co? 🙂 Więc wychodząc z tego założenia kupuję dziecięce ubranka w Pepco albo w Auchan na dziale dziecięcym (nie, nie jest to wpis sponsorowany. Żaden z resztą nie jest).

Tak więc zaczniemy od bodziaków:

Jesien_01

Tutaj szału nie ma.

Od lewej:

1. Żyrafka z Auchan – za całe 8 zł (to był powód kupienia tego body – bo tanie)

2. Małpka z Auchan – 8 zł (ten sam powód, a i kolor fajny i wzór niczego sobie)

3. Miś (?) z Pepco – hmm, chyba 12 zł (nie pamiętam), kupiłam ze względu na uszka.

Mała dygresja: wszystko dziecięce co ma uszko zyskuje plus 10 do zajefajności. Uszka na czapce, na bluzeczce, na bodziaku, na skarpetkach…taaaaak…matki wariatki wariują…

No to pokażę Wam bluzeczki:

Jesien_02

1. Mickey Mouse z Auchan – 25 zł. ta bluzka była najdroższa, ale skradła moje serce kolorem, wzorem, tym, że część nadruków jest wypukła. W rzeczywistości fajniejsza niż na zdjęciu

2. Little Genius z Pepco – nie pamiętam, ale pewnie coś około 12 zł. – fajna, słodka, napis pasuje mi do syna (hyhy :D) no i pasowała do czerwonych porteczek, które Maluch posiada.

3. Mój tata jest the best z Pepco – około 8 zł – fajna, bo ma rękawy złożone z 2 kolorów, fajny napis i jest czerwona, a Maluchowi dobrze w konkretnych kolorach. No i taaania!

4. Pyszczek z Pepco – około 12 zł – nie wiem, szop pracz to chyba jest? zgadnijcie czemu kupione….. bo uszka są! a co, matka szaleje…

To teraz prawdziwie jesienny oręż, sweterki:

Jesien_03

1. Lisek z Pepco, ceny nie pamiętam kompletnie :/, ta lisia mordka mnie urzekła. W dodatku jest niegryzący i wygodny.

2. Półgolfik zamszowy w paski wygrzebany na promocji w Auchan za 8 zł – szkoda było nie kupić, bo ciepłe i fajne kolory.

3. Granatowy Let’s go Dude – 20 zł Auchan, męski, ładny sweter. Tyle w temacie.

Jesien_04

Puchata kamizelka z Pepko, ok. 20 zł. No cudna jest, ciepła, ma uszka na kapturze (oł jee!) Warta swojej ceny.

Jesien_05

Wiatróweczka to sprawka babci i przez babcię zakupiona. Pepco, 30 zł. Nie majątek, a w środku jest polar, więc milutko i cieplutko. Ładna, męska taka. I na pewno się przyda.

Na koniec kolekcja spodenek. Ostatnio kupuję więcej spodenek niż półśpiochów, bo do chust lepsze są spodenki i skarpetki, nic wtedy nie ciągnie za stopy i jest większy komfort dla dziecka. Gorzej tylko, że spodnie ZAWSZE, ale to zawsze idą do góry.. :/

Jesien_06

1. Mordka na dupce 😀 z Pepco ceny nie pamiętam – no mordka na tyłeczku, cudowna. A jak Maluch próbuje się poruszać i ten tyłeczek ma w górze, to jest przeboski 😀

2. Pasiaki z Pepco – jakieś tanie były, cieńsze niż pozostałe, przez co wygodniejsze

3. Drechy z Pepco – cena zapomniana, no cóż, wszystko co wygląda jak dla dorosłych jest w stanie mnie skusić. Już były noszone nie raz – bardzo wygodne, i pasują do większości bluzek i bodziaków.

Mam nadzieję, że nie zanudziłam. A Wy? Pokażcie mi swoje nabytki jesienne?

A na sam koniec pochwalę się nowymi paznokciami, a co!

przyjemnosci_02

THE END

  • flowers28

    Ojjj Uwielbiam pepko auchan tu nie ma ale pepko odwiedzam często jeśli chodzi o ciuchy dla dzieci moja ma rok i 3 mc i wszystko tam znajdę co potrzeba i o dziwo dobra jakość bo kiedyś to sie skarżyłam. Warto tam kupować bo nie drogo a i tak upaprze a to sie nie spierze a to wyrośnie to nerwy bo sweterek za 50 zł i szlak trafia że trzeba się pozbyć. Dlatego ja kupuje w pepko bo szkoda mi tych pieniędzy. Nie chwaląc się ostatnio za 200 zł ubrałam obie córy wiek drugiej 8 lat, z góry na dół co tylko chciałam.
    Niestety nie wszyscy tak mają moja była teściowa kupuje starszej ciuchy za gruba kasę co się mija z celem no ale to już jej problem ja się nie proszę ba nawet jestem przeciwna ale to babcia nie przegadasz. No nic pozdrawiam serdecznie i gratuluję zakupu bardzo ładne ciuszki:)

  • ~Aga

    Ja tez uważam, że nie należy przepłacać. Zwłaszcza, że taki maluch pochodzi chwilę i już się robi małe. Gdy mój pierwszy syn był mniejszy 😉 to kupowałam droższe ubrania. A że było to pierwsze nasze dziecko i ja niedoświadczona w tym temacie i po namowach babć, cioć itd., które uważają, że Pepco i sieciówki to chińszczyzna szkodliwa dla dziecka. A w Pepco są takie cudowne rzeczy 🙂 Puchatą kamizelkę też mam i sprawdza się doskonale 😉

Close