Odczaruj poród: To taka piękna, kobieca sprawa

Zadziwiające jest jak opisy tego samego momentu w życiu mogą się od siebie tak bardzo różnić. Dowodzą to opowieści, które publikuję w ramach cyklu „Odczaruj poród”. Osobiście uwielbiam czytać te historie, bo każda z nich opisuje ten przełomowy moment w życiu kobiety w piękny sposób. Jak byłam w ciąży w ten sposób „oswajałam się” z wizją porodu. Niejednokrotnie wzruszyłam się do łez.

Odczaruj poród: Nadejście Marianki

Sabinę, autorkę kolejnego wpisu z serii „Odczaruj poród” poznałam na warsztatach kulinarno -fotograficznych. Bardzo ucieszyło mnie to, że sama zaproponowała, że opisze dla mnie swój poród. Po przeczytaniu opowieści mam podejrzenia, że rodziłyśmy w tym samym szpitalu 🙂 Sabina jest autorką bloga Warszamamka, jak sama o sobie pisze z Warszawy nie pochodzi, ale w niej…

Krąg opowieści porodowych

Kiedyś było inaczej. Kiedyś mężczyźni szli polować, zdobywać pożywienie, a kobiety zostawały w domach. Wspólnie prowadziły dom, wspólnie, gotowały, szyły, haftowały. A co się dzieje, kiedy kilka kobiet spotka się w jednym miejscu? Toczą się rozmowy. O wszystkim i o niczym, o życiu, o dzieciach, o związkach. I o kobiecych tematach tabu. Dzisiaj kobiety noszą…

Odczaruj poród: Poród widziany oczami ojca

Pamiętacie mój niedawny wpis dotyczący wiedzy o porodzie? Zachęcałam Was do opisania swoich historii porodowych i przesłania ich do mnie. Trochę nie wierzyłam, że dostanę jakiś odzew od Was (w końcu jeszcze nie uzbierałam tysięcy czytelników). Ale pewnego dnia otrzymałam maila o intrygującym tytule „Dostałem wyzwanie”. I co się okazało? To mężczyzna, jako pierwszy odważył…

A Ty, co wiesz o porodzie?

Chciałabym, żeby ten wpis przeczytały nie tylko kobiety będące w ciąży. Mówię: Poród. Co widzisz? Podpowiem Ci: Scena pierwsza: Mężczyzna wiezie w aucie rodzącą kobietę. Ignoruje wszelkie znaki, ograniczenia i czerwone światła. Jest w takim stresie, że praktycznie cudem dojeżdża pod szpital. W tym czasie kobieta z rozpaczą trzyma się za brzuch i krzyczy wniebogłosy,…

Wspomnienie z porodu czyli dobry poród miałam…

Dzieć mi chwilowo zasnął (jest 22:00), więc zasiadłam do komputera i chcę napisać moje wspomnienie porodu. Minęło już 4,5 miesiąca i niektóre rzeczy zaczynają się zacierać. Póki pamiętam jeszcze sporo chciałabym podzielić się ze światem moim porodem, bo dobry poród miałam. Do szkoły rodzenia szłam nie do końca wiedząc, gdzie chcę rodzić. Wychodziłam natomiast ze…

Strona 1 z 11
Close