Do Malucha urodzinowo po raz drugi

Cześć Maluchu! Minął dokładnie rok od kiedy napisałam do Ciebie list, a to oznacza, że dzisiaj właśnie kończysz dwa lata. Dwa! Zupełnie nie wiem kiedy ten czas zleciał. Kiedy z niemowlaka stałeś się małym chłopczykiem. Chłopczykiem z własnym zdaniem i charakterem. Bardzo podoba mi się jak bardzo jesteś już „kumaty”. Można się z Tobą porozumieć,…

Na Walentynki o (również moim) małżeństwie

Zacznę od tego, że wpis na temat małżeństwa planowałam w okolicach rocznicy naszego ślubu (czyli na początku kwietnia). Jednak, kiedy zobaczyłam, że Mocem z okazji Międzynarodowego Tygodnia Małżeństwa proponuje akcję Małżeństwo jest fajne, postanowiłam przyłączyć się niej i już teraz skrobnąć co nieco o Państwie Wyrodnych jako o małżeństwie, a nie tylko, jak do tej pory, jako o rodzicach Malucha.

Jesteś rodzicem? Będziesz się tłumaczyć! Bezdzietnym znajomym.

Nie powinnam mieć tego nikomu za złe. Sama taka byłam zanim na świecie pojawił się ten malutki wielki człowiek. Doskonale wiedziałam jakie moje dziecko będzie, co będzie robić, a co nie, jak będziemy go wychowywać, a czego na pewno nie będziemy robić. Z chwilą przyjścia na świat dziecka, każdy jeden taki plan można o kant sami wiecie czego potłuc. Nagle okazuje się, że dziecko jest osobną osobą. Ma swój charakter, potrzeby, emocje trudne do opanowania. To czego się przy dziecku nauczyłam, to to, że stałe są tylko zmiany, a plany można mieć jedynie w zarysie, gdyż zaraz mogą się zmienić.

Jesień: zaakceptować, oswoić, zainspirować się

Kogo bym nie zapytała: nikt nie lubi jesieni! A ja mam inaczej – ja nie lubię wiosny. Znalazłam tylko jedną osobę, która ma tak jak ja – jesień: tak, wiosna: nie. Dzisiaj podpowiem Wam, jak można chociaż trochę oswoić się z tą deszczową porą roku. I chociaż trochę szkoda, że wakacje już się skończyły, bo jeszcze w tyle głowy majaczy wspomnienie o nich, to na horyzoncie mamy najbardziej kolorowe krajobrazy, a w jeszcze dalszej perspektywie święta Bożego Narodzenia! A czy jest ktoś kto ich nie lubi? (nie odpowiadajcie…na pewno ktoś taki się znajdzie).

Czego zazdroszczę bezdzietnym singielkom…?

Tak już w życiu jest, że zawsze wydaje się nam, że inni mają lepiej niż my. Zasada „grass is always greener on the other side of the fence” działa chyba na wszystkich bez wyjątku. Prosty przykład: Ci z kręconymi włosami marzą o włosach prostych, a ci z prostymi modlą się, żeby któregoś dnia wstać z łóżka z burzą loków na głowie. Na nasze nieszczęście odnosi się to nie tylko do tak trywialnych rzeczy jak struktura włosa, ale też do ogólnej życiowej sytuacji. jestem bardzo zadowolona ze swojego życia, ale czasem i mnie dopadają myśli, że inni to mają lepiej…

W pogoni za… szczepionką

O nie, nie! Nie będzie dzisiaj o tym czy dzieci trzeba szczepić. Trzeba, to oczywiste dla mnie. Nie będę Wam też radzić o tym JAK szczepić, bo o tym zadecydujecie sobie sami, chociaż przedstawię Wam pokrótce jakie macie możliwości. Za to na koniec opowiem Wam o naszych przygodach ze szczepieniami i szczepionkami. A w szczególności o ich dostępności.

Babyshower – garść pomysłów

Z dużym, ale miłym zaskoczeniem obserwowałam jak mój post dotyczący organizacji wieczoru panieńskiego z klasą bił rekordy odsłon (jak na moje warunki, to były rekordy). Zauważyłam spore zapotrzebowanie na tego typu wpisy, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami kolejną porcją pomysłów na organizację innej imprezy – tym razem padło na Babyshower. Tematyka nie jest przypadkowa,…

Strona 1 z 41234