Na Walentynki o (również moim) małżeństwie

Zacznę od tego, że wpis na temat małżeństwa planowałam w okolicach rocznicy naszego ślubu (czyli na początku kwietnia). Jednak, kiedy zobaczyłam, że Mocem z okazji Międzynarodowego Tygodnia Małżeństwa proponuje akcję Małżeństwo jest fajne, postanowiłam przyłączyć się niej i już teraz skrobnąć co nieco o Państwie Wyrodnych jako o małżeństwie, a nie tylko, jak do tej pory, jako o rodzicach Malucha.

5 typów kawoszy w korpo

Pijecie kawę? Ja tak. Od niedawna nawróciłam się i z rozpuszczalnej przerzuciłam się na mieloną z ekspresu. Uczyniłam to pod wpływem presji otoczenia, które to na widok mojego słoiczka z neską krzywiło się i stwierdziło, że pijam śmieci. Wybrałam się na wycieczkę do Tchibo i wróciłam z niej z trzema różnymi kawami (bo była akurat super-promo). Nadal nie udaje mi się po smaku rozpoznać która jest która. Może moje kubeczki smakowe nie są tak wyrafinowane 😉 A pomyśleć, że kiedyś nie pijałam kawy w ogóle..

Matka DKP – życie i twórczość, marzenia i wątpliwości…

Jeśli spróbujecie wyguglować skrót DKP, to wyniki mogą Was zaskoczyć. Mnie zaskoczyły, bowiem skrót ten oznacza na przykład „Dragon kill points” (what the f….?) lub „Deutsche Kommunistische Partei” (rany julek!). Nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli powiem, że dzisiaj nie będę pisać o żadnym z nich.

DKP oznacza w moim świecie długie karmienie piersią. Zaczynając pisać ten post byłam pewna, że ja się już do matek dkp zaliczam – karmię prawie 2 lata. Ale, okazuje się, po zasięgnięciu opinii na blogu Hafiji czy u Agnieszki Stein, że podobno do 2 lat, to jeszcze społeczeństwo nie traktuje wcale jako długie. Kłóci się to trochę z tym, co coraz częściej odczuwam wśród znajomych (głównie tych dalszych, tych co mnie za dobrze nie znają). Oni traktują mnie już jak kosmitkę.

Jesteś rodzicem? Będziesz się tłumaczyć! Bezdzietnym znajomym.

Nie powinnam mieć tego nikomu za złe. Sama taka byłam zanim na świecie pojawił się ten malutki wielki człowiek. Doskonale wiedziałam jakie moje dziecko będzie, co będzie robić, a co nie, jak będziemy go wychowywać, a czego na pewno nie będziemy robić. Z chwilą przyjścia na świat dziecka, każdy jeden taki plan można o kant sami wiecie czego potłuc. Nagle okazuje się, że dziecko jest osobną osobą. Ma swój charakter, potrzeby, emocje trudne do opanowania. To czego się przy dziecku nauczyłam, to to, że stałe są tylko zmiany, a plany można mieć jedynie w zarysie, gdyż zaraz mogą się zmienić.

Jesień: zaakceptować, oswoić, zainspirować się

Kogo bym nie zapytała: nikt nie lubi jesieni! A ja mam inaczej – ja nie lubię wiosny. Znalazłam tylko jedną osobę, która ma tak jak ja – jesień: tak, wiosna: nie. Dzisiaj podpowiem Wam, jak można chociaż trochę oswoić się z tą deszczową porą roku. I chociaż trochę szkoda, że wakacje już się skończyły, bo jeszcze w tyle głowy majaczy wspomnienie o nich, to na horyzoncie mamy najbardziej kolorowe krajobrazy, a w jeszcze dalszej perspektywie święta Bożego Narodzenia! A czy jest ktoś kto ich nie lubi? (nie odpowiadajcie…na pewno ktoś taki się znajdzie).

Czego zazdroszczę bezdzietnym singielkom…?

Tak już w życiu jest, że zawsze wydaje się nam, że inni mają lepiej niż my. Zasada „grass is always greener on the other side of the fence” działa chyba na wszystkich bez wyjątku. Prosty przykład: Ci z kręconymi włosami marzą o włosach prostych, a ci z prostymi modlą się, żeby któregoś dnia wstać z łóżka z burzą loków na głowie. Na nasze nieszczęście odnosi się to nie tylko do tak trywialnych rzeczy jak struktura włosa, ale też do ogólnej życiowej sytuacji. jestem bardzo zadowolona ze swojego życia, ale czasem i mnie dopadają myśli, że inni to mają lepiej…

Co się stało z dawną „ja”? Zmiany w osobowosci po urodzeniu dziecka.

Zostałaś mamą! Wiesz już co zmieniło się w Twoim ciele po dziewięciomiesięcznym stanie wielorybopodobnym. Próbujesz ogarnąć z lepszym lub gorszym skutkiem wszystkie zmiany, które zaszły w organizacji Twojego życia. Ale czy kiedykolwiek zastanawiałaś się co się zmieniło w Twojej osobowości? Długo zdawało mi się, że nie zmieniło się nic, ale po powrocie do pracy co…

Wiosno – nie lubię Cię!

Jak można nie lubić wiosny? No przecież słońce, wszystko budzi się do życia, kwiatki pachną, ptaszki śpiewają. Jak można nie lubić, ja się pytam? Ano można. Ja wiosny, tej której wszyscy wyczekują, nienawidzę. Kocham śnieżną zimę, za jej urok i za sporty zimowe. Lubię złotą polską jesień za kolory i odrobinę melancholii. Lubię lato, bo…

Strona 1 z 212
Close