To w głowie się nie mieści! Rzecz o współspaniu

Odnoszę wrażenie, że przez lata, była to rzecz, którą robiło wiele rodzin, ale się do tego nie przyznawało. To przecież wstyd, to nieakceptowalne, trzymajmy ten fakt w tajemnicy, bo jeszcze się wyda jaka z nas patologia… Nawet moi rodzice twierdzili, że za wszelką cenę nie można do tego przyzwyczajać. Stres, wyrzuty sumienia, kłamstwa wśród znajomych… a drugiej strony poczucie, że może to nie takie złe, że dziecko spokojniejsze jakieś, a i my przez to spokojniejsi i wyspani.

Na Walentynki o (również moim) małżeństwie

Zacznę od tego, że wpis na temat małżeństwa planowałam w okolicach rocznicy naszego ślubu (czyli na początku kwietnia). Jednak, kiedy zobaczyłam, że Mocem z okazji Międzynarodowego Tygodnia Małżeństwa proponuje akcję Małżeństwo jest fajne, postanowiłam przyłączyć się niej i już teraz skrobnąć co nieco o Państwie Wyrodnych jako o małżeństwie, a nie tylko, jak do tej pory, jako o rodzicach Malucha.

30 faktów na 30 urodziny

Przyszła i na mnie pora. Skończyłam 30 lat. Duchem nadal mam 25, a wyglądem 18, czyli jest ok! Nie będę pisać tradycyjnego nudnego postu w stylu czego sobie życzę itd. Podpatrzyłam za to na innych blogach bardzo fajną rzecz: 30 śmiesznych / niezwykłych / ciekawych faktów na 30 urodziny. Ten super pomysł postanowiłam wcielić w życie i oto mam dla was wpis. Nie wiem czy uznacie te fakty za ciekawe czy nudne, ale na pewno są osobiste.

W pogoni za… szczepionką

O nie, nie! Nie będzie dzisiaj o tym czy dzieci trzeba szczepić. Trzeba, to oczywiste dla mnie. Nie będę Wam też radzić o tym JAK szczepić, bo o tym zadecydujecie sobie sami, chociaż przedstawię Wam pokrótce jakie macie możliwości. Za to na koniec opowiem Wam o naszych przygodach ze szczepieniami i szczepionkami. A w szczególności o ich dostępności.

Babyshower – garść pomysłów

Z dużym, ale miłym zaskoczeniem obserwowałam jak mój post dotyczący organizacji wieczoru panieńskiego z klasą bił rekordy odsłon (jak na moje warunki, to były rekordy). Zauważyłam spore zapotrzebowanie na tego typu wpisy, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami kolejną porcją pomysłów na organizację innej imprezy – tym razem padło na Babyshower. Tematyka nie jest przypadkowa,…

#MyFirst7Jobs – historia mojej „kariery”

Bardzo spodobała mi się idea #MyFirst7jobs, czyli opisania swoich pierwszych siedmiu prac. Zaskakujące jest to jaką kręta drogą można iść, żeby znaleźć się w obecnym miejscu swojej kariery. Przeczytałam już kilka notek innych blogerek na ten temat i znalazłam się w rozdarciu: z jednej strony zapragnęłam sama o tym napisać, z drugiej stwierdziłam, że moja historia pracy zarobkowej wcale nie jest tak fascynująca…

Po co mojemu dziecku czas spędzony na wsi?

Wiecie? Jestem mieszczuchem. Takim totalnym. Uwielbiam Warszawę, uwielbiam być częścią tłumu ludzi co dzień dojeżdżających do pracy. Podoba mi się to, że sklepy, instytucje, kultura, edukacja są w stolicy na wyciągnięcie ręki. Lubię też korporacyjną atmosferę, ten „luz” i możliwości jakie ze sobą niesie praca w dużej firmie. Przez całe życie, myśląc o przyszłości widziałam siebie mieszkającą w Warszawie. Wieś w ogóle mnie nie interesowała, kojarzyła się zawsze z brzydkim zapachem, odchodami zwierząt i ciężką harówką. Żadna z moich babć nie mieszkała na wsi, żadnej bliższej rodziny na wsi nie mieliśmy.

Strona 1 z 3123
Close