Słyszeliście kiedyś o Julinku? Mnie od czasów dziecięcych kojarzy się ze znakiem drogowym w Puszczy Kampinoskiej, który mijaliśmy z tatą na wycieczce rowerowej i z opowieścią taty, że „tu kiedyś była szkoła cyrkowa”. Później Julinek nie zajmował mojej głowy, aż do momentu, gdy usłyszałam, że tam jednak coś się dzieje. A później moja firma postanowiła zrobić tam dzień dziecka, a ja postanowiłam o Julinku napisać.

Otóż, jak później doczytałam, w Julinku nadal znajduje się, działa i w tym roku obchodzi swoje 50-lecie Państwowa Szkoła Sztuki Cyrkowej, ale oprócz niej, Julinek postanowił stworzyć fajne miejsce przyjazne dzieciom i rodzinom – Park Rozrywki. I na wycieczkę po tym miejscu chciałabym Was dzisiaj zaprosić.

Palcem po mapie

Park Rozrywki Julinek znajduje się w Puszczy Kampinoskiej, około 45 kilometrów na północny zachód od Warszawy. Jadąc na północ od Leszna, po około 2 kilometrach trzeba wypatrywać tablicy z napisem Julinek – to tu 🙂

Skręcamy w murowaną bramę i zaraz po prawej stronie mamy spory, bezpłatny parking. To duży plus. Po pierwsze, że bezpłatny, po drugie, że zmieści raczej dużą liczbę samochodów. Nie trzeba się głowić gdzie zostawić samochód.

Ceny

My za wstęp do Julinka nie płaciliśmy, bo była to „impreza” firmowa z okazji Dnia dziecka. Tutaj dostępny macie cennik poszczególnych atrakcji, jeżeli chcecie z nich korzystać osobno. Dostępne są również karnety open całodzienne dla jednej osoby (99 zł) lub rodzinne (199, 249 lub 299 zł).

Atrakcje

Julinek pełen jest atrakcji dla dzieciaków. Znajdzie się tutaj coś dla dwulatka, dla ucznia podstawówki, dla nastolatka, ale również dla dorosłego.

Niekwestionowany prym i pierwsze miejsce w Julinku zajmuje park linowy. Duży, zróżnicowany pod względem trudności i wysokości, składa się z 7 różnorodnych tras. Jak możemy przeczytać na stronie Parku na odwiedzających go klientów czeka aż 138 przeszkód do pokonania na 1100 metrach tras. Obserwowaliśmy zmagania dzieci (ale również dorosłych) z dołu i doskonale widzieliśmy jaka to świetna zabawa.

Do parku linowego wstęp mają dzieci od 4 lat, przy czym czterolatki mogą śmigać tylko na jednej trasie, pozostałe dostępne są od 8 roku życia.

Kolejną dużą atrakcją dla dzieci jest Kraina Dmuchańców. Tutaj wyszaleć się mogą najmłodsi od 4 roku życia (niektóre atrakcje od 7). Odwiedziliśmy tę część parku i faktycznie, różnorakich dmuchanych obiektów jest tam niezliczona ilość. Wśród nich basen z piłeczkami, wielka zjeżdżalnia czy wodne boisko. Na tym samym terenie znajduje się długi, ale płyciutki tor wodny wraz z deskami, na których dzieciaki mogą się ślizgać. To atrakcja, która spodobała się Maluchowi najbardziej.

Dla najmłodszych dzieciaków Julinek oferuje plac zabaw utrzymany w konwencji drewnianego statku. Dzieci mogą do woli korzystać ze zjeżdżalni, piaskownicy, domku, toru przeszkód, tyrolki i dmuchanej wielkiej poduchy do skakania. To tutaj spędziliśmy z Maluchem  najwięcej czasu. Co istotne – wejście na plac zabaw jest całkowicie bezpłatne.

Na terenie parku znajdziemy również Minigolfa, gdzie dzieciaki mogą zmierzyć się z 18 różnymi torami. Niedaleko wejścia znajduje się tor z elektrycznymi samochodami oraz boiska sportowe. Trochę czasu z Maluchem spędziliśmy też w namiocie, w którym odbywały się animacje, malowanie buziek, robienie zwierzątek z balonów i różne atrakcje zręcznościowe. Nasz Maluch, jak ma to w zwyczaju chodził raczej własnymi ścieżkami i nie dał się zanimować.

Dla rodziców, na całym terenie porozstawiane są leżaki lub ławeczki ze stołami, przy których mogą odpocząć, posiedzieć w spokoju, podczas radosnej dziecięcej zabawy. W Julinku znajdziemy także kilka punktów gastronomicznych, w których możemy się pożywić, bo wyprawa do Julinka to cały dzień wyjęty z życia.

Z tego co udało mi się wyczytać na stronie Julinka, to w parku można wypożyczyć rowery lub kijki do nordic walking, a w zimę narty biegowe. To bardzo fajna opcja, na wzbogacenie dnia spędzonego w Parku.

Spostrzeżenia na koniec

Do Parku Rozrywki Julinek nie warto specjalnie jechać z dziećmi poniżej 4 roku życia. Nasz Maluch był za mały na większość atrakcji, a plac zabaw nie był wart tego, żeby specjalnie tylko tam przyjeżdżać. Skorzystaliśmy właściwie tylko z niego i jednej wodnej atrakcji w Krainie Dmuchańców – dla tych dwóch rzeczy nie warto robić osobnej wycieczki. Osobiście uważam, że jeśli macie w domu dzieci od pierwszej klasy podstawówki wzwyż, to się nie zawiedziecie. One będą bawić się na całego, a Wy odpoczniecie w otoczeniu Puszczy Kampinoskiej. Powiem Wam szczerze, że sama rwałam się do tego, żeby wypróbować jakąś trasę w Parku linowym, ale nie planowaliśmy tego dnia wydatków na takie atrakcje i w końcu nie skorzystaliśmy. Jestem pewna, że do Julinka wrócimy za kilka lat ze starszym wtedy Maluchem. Mamy blisko, a to świetny sposób na spędzenie wolnego dnia rodzinnie.

Ciekawa jestem czy słyszeliście o Parku Rozrywki w Julinku? Byliście tam z dziećmi, albo planujecie się tam wybrać? Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o parku to koniecznie wpadnijcie na jego stronę internetową, albo od razu jedźcie w weekend sprawdzić jak tam jest fajnie. Tu macie godziny otwarcie:

  • kwiecień – otwarte tylko w weekendy: 10:00-18:00 
  • maj – otwarte w weekendy 10-18, w dni powszednie 12-18
  • czerwiec – otwarte w weekendy 10-19, w dni powszednie 12-18 (w czwartki i piątki do 19)
  • lipiec – otwarte w weekendy 10-19, w dni powszednie 10-19
  • sierpień – otwarte w weekendy 10-19, w dni powszednie 10-19
  • wrzesień – otwarte w weekendy 10-18, w dni powszednie 12-18
  • październik – otwarte w weekendy 10-18
  • Troszkę daleko od nas, ale dobrze wiedzieć – będę polecać znajomym z okolic Warszawy! Pozdrawiam z Krakowa 😉

  • Wygląda super szkoda że tak daleko bo chętnie zabrała bym dzieciaki 🙂

  • Wiola Skawinska

    Rewelacyjne miejsce

  • Emilia

    Byłam – w podstawówce ze szkolną wycieczką, ale nie było takich atrakcji jak teraz, to było raczej zwykłe wesołe miasteczko 🙂 jak młode podrośnie (i to sporo podrośnie) to spróbuję sobie o Julinku przypomnieć 🙂

    • I chyba był tam też namiot cyrkowy i pokazy, co nie? Teraz zdaje mi się, że jest fajniej 🙂

  • Daleko ode mnie, ale byłam rok temu z moimi podopiecznymi w podobnym miejscu, w okolicach Kielc. Wrzask też jest niezły 😀

    • No jak to dzieci 🙂 Ale w Julinku, jak się dzieciaki rozproszyły po różnych atrakcjach to jak się usiadło na leżaczku to odpocząć się dało w miarę spokojnie 🙂

  • momandlilgirl.pl

    Wygląda super, pewnie kiedyś zabiorę tam córcię, żeby razem poszaleć 😉

  • Gosia

    Byłąm tam jako 10 letnia dziewczynka i bardzo mi się podobało, był tam jeszcze cyrk. Nie wiem czy teraz jeszcze jest.

    • Jest szkoła cyrkowa, ale samego namiotu cyrkowego nie zauważyłam, może w jakimś budynku się odbywają pokazy. Na stronie parku nie ma nic o tym niestety.

  • Mój Syn to by szalał w takim Parku Linowym 🙂

  • Mama Tosiaczka

    Nie znam tego miejsca, ale wpisuję na listę ciekawych miejsc do zwiedzenia z dzieckiem. W tym roku wybieramy się z naszym 2-latkiem nad morze, ale staramy się „orientować” w ciekawych i atrakcyjnych miejscach na rodzinne wycieczki. 🙂 Post udostępniam i pokażę mężowi 🙂 Może uda nam się pojechać tam za jakiś czas 🙂

Close