Uwielbiam prace plastyczne (chyba nigdy nie pisałam, nie? :P). Jedyne co mnie ogranicza to kasa wydana na materiały oraz miejsce – na gwałt potrzebuję własnej pracowni (ktoś chciałaby mi oddać?). Dlatego odkąd jest Maluch biorę się za prace, które można łatwo schować, lub które nie zajmują dużo miejsca jak już muszą chwilę postać na wierzchu. Kuszą mnie cottonball lights, ale tutaj już miejsca potrzeba, ale wpadły mi w oko też śliczne tiulowe pompony. Mogą służyć jako piękna ozdoba w pokoju dziecięcym, w sypialni, w salonie również. Okazuje się, że są bajecznie proste do zrobienia, robi się je szybko a koszt materiałów jest niewielki. Przygotowałam więc dla was tutorial (boszz…nienawidzę tego angielskiego słowa, ale polskiego „samouczek” też nie lubię – a jak inaczej to nazwać?).

pompon_11

1. Materiały

Potrzebujemy:

  • tiulu na rolce o szerokości 15 cm (one mają długość 9 m – taka rolka starczyła mi na dwa pompony o średnicy około 12 cm, ale warto kupić więcej tiulu, to wyjdą ładniejsze) koszt rolki to około 3 zł
  • ostrych nożyczek – muszą być konkretnie ostre, żeby łatwo cięły tiul
  • książki – nie do czytania – nie za grubej, ważne są jej wymiary, moja miała 12 cm szerokości – i takiej wielkości są później pompony
  • wstążki satynowej (ja mam tylko 25 mm, ale polecam jednak cieńszą)

pompon_01

Tak prezentuje się tiul:

pompon_02

2. Odcinamy kawałek tiulu

Odcinamy około 15 cm kawałek tiulu, którym zwiążemy później pompona.

pompon_03

3. Nawijamy tiul na książkę / podkładkę

Na książkę ciasno, raz przy pazie nawijamy tiul. Im więcej razy nawiniemy, tym ładniejszy i gęstszy pompon wyjdzie. Ja mam malutką książeczkę i nawijałam „w tą i z powrotem”. Oszczędzałam tiul, bo miałam tylko po jednej rolce każdego koloru, ale powinnam nawinąć więcej. Kupcie więc więcej tiulu, bo nie opłaca się oszczędzać, jeśli chcecie mieć efekt.

pompon_04

4. Zsuwamy tiul

Zdejmujemy nawinięty tiul z książki uważając, żeby się nam nic nie rozwinęło i nie rozpadło.

pompon_05

5. Związujemy

Przytrzymując tiul związujemy go pośrodku wcześniej uciętym kawałkiem. Związujemy bardzo mocno. Najlepiej mieć do tego jakąś osobę do pomocy. Tiul, nawet mocno pociągnięty nie urwie się, więc ściskajmy tak mocno, na ile możemy. Powinna powstać taka kokardka. Na zdjęciu kokardka jest związana jeszcze za słabo, ale związywałam sama i musiałam robić zdjęcia. A rąk mam nadal tylko 2 sztuki.

pompon_06

 6. Rozkładamy

Rozkładamy powstałe pętelki tiulu na pojedyncze. będzie nam łatwiej ciąć i przez to pompony powinny wyjść bardziej równe.

pompon_07

7. Tniemy

Każdą pętelkę tiulu przecinamy na środku. Lepiej zrobić to powoli i dokładnie. Jeśli tiul w środku związany jest słabiej, lepiej nie ciągnąć za bardzo za pętelki, bo wyjdą z supełka.

pompon_08

8. Wyrównujemy

Po przecięciu każdej pętelki rozkładamy równomiernie tiul i sprawdzamy czy coś nam za bardzo nie wystaje. Mi zazwyczaj wystawały końcówki od tego pierwszego kawałka tiulu, którym związywaliśmy całość. Nożyczkami wyrównujemy nierówności.

pompon_09

Pompony gotowe:

pompon_10

9. Przywiązujemy wstążkę

Kolejny punkt nie jest już obowiązkowy. Łapiemy jeden z kawałków tiulu i przywiązujemy do  niego wstążkę. Fajnie wygląda wstążka dobrana kolorystycznie do pomponu.

pompon_13

10. Gotowy efekt

Ja zrobiłam 8 pomponów tej samej wielkości (około 12 cm średnicy) po dwa każdego koloru. Kolory dopasowałam do kolorów jakie mamy w pokoju. Pompony zebrałam razem i powiesiłam w grupie, ale każdy na innej wysokości. Wiszą sobie teraz obok światełek Led z Ikei (bardzo fajne, na baterie są, mamy już je około miesiąca, włączamy codziennie wieczorem, nadal nie wyczerpały się baterie).

pompon_12

Taki kącik kolorystyczny powstał:

pompon_14

Co zrobiłabym inaczej:

  • Kupiłabym więcej tiulu i zrobiła pompony różnych wielkości i gęstsze (tak chciałam, ale nie byłam świadoma ile tiulu trzeba)
  • Nie wiązałabym osobnej wstążki do każdego pomponu, tylko zrobiła girlandę na jednej wstążce

Zrobiłam jeszcze jeden, większy pompon, który wykorzystałam jako „bukiet” z okazji osiemnastki. Parę zdjęć wkleję, ale mam nadzieję, że główna zainteresowana tutaj nie wpada, bo o trzyma to dopiero w piątek.

pompon_16

pompon_17

No to czekam na Wasze opinie i podpowiedzi. Mam nadzieję, że się podobało.

  • Piękne, zabieram się za robotę 🙂