Stało się. Wiek mojego syna może już być liczony w latach, a nie tylko w miesiącach. A jak dziś pamiętam ten dzień, w którym się urodził. A dziś obchodzimy pierwszy roczek. Pierwsze urodziny Malucha to wielkie wydarzenie w naszej rodzinie. Wszyscy przez ten rok śledziliśmy jego rozwój, widzieliśmy jak rośnie i jak szybko uczy się nowych rzeczy. Dla mnie jest to czas zarówno radosny, jak i czas zadumy, ale też czas pewnych obaw. Syn mi dorósł! Wracam do pracy. O powrocie do pracy jeszcze będzie. Dziś wpis dla Malucha o Maluchu, bo mu się należy!

Tak było, kiedy tylko się urodziłeś:

Ledwo otwarte oczka. Sen, sen, dużo snu. Ale i tak regularnie się budziłeś, żeby tylko dostać cycunia, żeby się poprzytulać i najeść. Czasami ktoś Cię przewinął, jak się domyślił, że coś w pieluszce jest. Tobie Maluchu nigdy to nie przeszkadzało, nie płakałeś z tego powodu. Dużo wylanych łez nad karmieniem piersią, zarówno Twoich jak i moich. Walka z bólem i zapaleniem piersi o karmienie – wygrana. Nocne regularne karmienia. Ustawiłam lampkę na parapecie, a żarówkę zwróciłam w stronę okna, żeby światło nie było dla Ciebie za mocne, żeby za bardzo nie wybudzało. Spałeś w gondolce wózka, tuż obok naszego łóżka, żeby było mi wygodniej i żebym szybciej podała Ci pierś. W ciągu dnia spałeś zawinięty w rożek. Wszyscy goście w tym rożku Cię nosili. Ja lubiłam Cię nosić pionowo w tak zwaną ”żabkę”. Miałam wrażenie, że tak Ci było dobrze. Robiłeś śmieszne minki, którym przypominałeś nam żółwika Sammy (patrz tutaj). Uwielbiałeś patrzeć się na sufity. Taki mały kotek do przytulania.

Dzisiaj dorosłeś:

Dzisiaj Maluchu jesteś roześmianym chodzącym już chłopcem. Masz kilka przydomków, ale moje ulubione to: huragan, żywioł, komandos, komando małolat, alpinista. Nie ma szafki, której byś nie otworzył, nie ma szuflady, której byś nie odsunął. Zamontowaliśmy mnóstwo zabezpieczeń. Lubisz oglądać książeczki. Kiedy mówię Ci „Przynieś książeczkę”, Ty doskonale wiesz o co chodzi i wracasz ze swoją ulubioną. Aktualnie są to „Pierwsze słowa” z serii Bardzo Mądry Maluch, ale i tak lubisz oglądać wszystkie, które mamy. Chcę kupować Ci kolejne i kolejne. Lubisz też bawić się kartami obrazkowymi. Lubisz wspinać się na nasze łóżko/kanapę. Opanowałeś technikę wchodzenia i schodzenia z niego, już nie „głową w dół”. Dużo się uśmiechasz! Jesteś taki pogodny. Masz cztery zęby, którymi potrafisz już mocno ścisnąć. Jesz już bardzo dużo rzeczy. Ostatnio zasmakowałeś w pomidorach. Nadal jeszcze karmimy się piersią. Widzę, jak bardzo tego potrzebujesz, tego przytulenia i tej bliskości. W dodatku to dla Ciebie samo zdrowie. Śpisz teraz połowę nocy w swoim łóżeczku, a połowę z nami, najczęściej na moim ramieniu. Budzisz się 2 razy na karmienie, ale szybko zasypiasz. Za to rano Ty budzisz mnie swoim ślicznym zębatym uśmiechem. Zaczynasz gadać. Twoje ulubione słowa to „hau hau” na każde napotkanie zwierzę (nie tylko na widok pieska). Dużo też mówisz „baba”, „dada”, ale naszym hitem jest „drrrrrrrrrrr”. Zmieniliśmy wózek na spacerówkę. Nie zawsze lubisz w niej jeździć, nie lubisz być przypięty szelkami. Czasami w wózku stajesz na nóżkach! Musisz być jak najwyżej, żeby wszystko zobaczyć. Lubisz wszystko widzieć i wszystko wiedzieć. Widzę jak co dzień chłoniesz świat, który Cię otacza. Od babci na pierwsze urodziny dostałeś swoje pierwsze buciki. Rozmiar 21. Jeszcze czujesz się w nich nieswojo, ale wierzę, że się przyzwyczaisz. Dziś jesteś zdobywcą i odkrywcą, malutkim wielkim człowiekiem.

Najbardziej mierzalne zmiany:

  • Waga: z 3,430 kg na prawie 11 kg
  • Długość: z 55 cm na około 80 – 86 cm
  • Zęby z 0 do 4 sztuk.
  • Mniej leżenia dużo więcej chodzenia.
  • Mniej snu więcej aktywności.
  • Wózek głęboki zamienił się w spacerówkę.
  • Fotelik-nosidełko zamienił się na większy „siedzący”.

Zmieniłeś też nas:

Z męża i żony, z kobiety i mężczyzny staliśmy się mamą i tatą: rodzicami. Zmieniłeś nasze priorytety, od teraz to zawsze Ty jesteś na pierwszym miejscu. Cokolwiek robimy, cokolwiek planujemy, to Ty jesteś najważniejszy. Tata okazał się wspaniałym, pomysłowym, genialnym rodzicem. Widzę jak bardzo cieszysz się, gdy wraca z pracy i jak bardzo lubisz z nim szaleć. Ja nauczyłam się, że można się wyspać mając kilka pobudek w ciągu nocy, ciągle uczę się cierpliwości. Rozbudzasz też we mnie kreatywność, co do wymyślania nowych zabaw, co do posiłków w ciągu dnia oraz tras spacerów. Stałam się bardziej pewna siebie, ale też bardziej wyrozumiała dla innych. Mocno też wierzę w swoją matczyną intuicję, jeszcze mnie nie zawiodła. Te wszystkie zmiany zaszły w nas dzięki Tobie Maluchu! Masz ogromną moc.

Jesteś dla nas całym światem. Pięknie się rozwijasz i pięknie zmieniasz nas na lepsze. To dzięki Tobie jesteśmy rodziną. Mocno Cię z tatusiem kochamy i bardzo cieszymy się, że Cię mamy.

Rodzice.