Zostało nam jeszcze trochę tegorocznej jesieni. Chociaż lubię jesień, a wiosny nie, to jednak najciężej w roku jest mi przetrwać Listopad. Ciekawa jestem jak Wy radzicie sobie z jesienią. W związku z tym, razem z firmą Canpol Babies ogłaszam konkurs jesienny.

Co jest do wygrania?

blogosfera_ff_600x500

Wygrać można 2 x Zestaw Forest friends, jak na powyższym obrazku.

W skład zestawu wchodzą:

  1. Grzechotka pluszowa Sowa
  2. Pluszowa zabawka z piszczałką Miś
  3. Pluszowa zabawka edukacyjna Lisek.

Co trzeba zrobić?

Zadanie jest proste, ale jak zawsze – liczę na kreatywne podejście do tematu:

2

Praca konkursowa może przyjąć przeróżne formy. Może być zwykły komentarz, zdjęcie, wierszyk, piosenka – co Wam przyjdzie do głowy.

Regulamin

Formalności, formalności. Oto pełny regulamin:

  1. Konkurs trwa od 14.11.2016 roku do 28.11.2016 roku do godziny 23:59. Zgłoszenia po tej godzinie nie zostaną wzięte pod uwagę.
  2. Żeby wziąć udział w konkursie należy pod tym postem na blogu lub pod zdjęciem konkursowym na Facebooku kreatywnie zinterpretować temat: „Oswoić jesień”
  3. Będzie mi miło, jeśli polubisz fanpage Wyrodna Matka na Facebooku
  4. Będzie mi również miło jeśli polubisz fanpage Canpol Babies na Facebooku.
  5. Będzie mi milej jeśli polubisz zdjęcie konkursowe i udostępnisz je na swojej tablicy i zaprosisz swoich znajomych do zabawy.
  6. Najmilej mi będzie jeśli zostaniesz czytelnikiem mojego bloga.
  7. Spośród zgłoszeń, cała Wyrodna komisja (w składzie Matka Wyrodna, Pan Wyrodny, Maluch) wybierze dwa, które najbardziej im się spodobają i do tych osób zostaną przesłane nagrody od Canpol Babies.

 

canpol babies recenzja

 

WYNIKI TUTAJ

  • Oswoić jesień z córeczka pięknie potrafimy po pierwsze na spacerach bogactwo jesieni odkrywamy. Kasztany,liście i żołędzie zbierany,potem w domu z tych skarbów wspólnie czarujemy i ludziki składały. Spacerkow mimo chłodu się nie boimy i na dwór często wychodziły. Jesień jest bardzo dobrze z nami oswojona o czym świadczy farma dyn przez nas odwiedzana. ☺ https://uploads.disquscdn.com/images/6e6d7464e077734ff9d156551737b8abaa4c6712b8ba2042f88e84d7320a45e9.jpg

  • Katarzyna Rytel
  • Ewelina

    Wspólnie z córeczką jesień oswajamy a sposobów na to kilka mamy:) Jesień oswoić jak nikt potrafimy i przy tym się w ogóle nie nudzimy:)a oto nasze patenty:

    Ciepłym kocykiem sie okrywamy:)
    Aroniowy sok spożywamy;)
    Nowe zabawy wymyślamy:)
    Pogody brzydkiej sie nie boimy:)
    Od aktywności nie stronimy:)
    Liście zbieramy i ukladamy:)

    Bawimy się w chowanego,
    A czasem w berka ganianego:)
    B witaminkę bieżemy:)
    I w ogóle nie chorujemy:)
    Emolienty do kąpieli użwamy,
    Super się odżywiamy)

    Firanki czasem z okna zrywamy gdy
    Oknem świat w deszczu oglądamy:)
    Rozmawiamy w bobasowym jezyku
    Entuzjazmu udziela sie bez liku:)
    Stroimy się, przebieramy:)
    Tatusiowi w pracy przeszkadzamy:)

    Froterujemy na czworaka podłogi:)
    Rozróżniać kolorów się uczymy
    I się tym w ogóle nie nudzimy:)
    Ewentualnie trochę przyśniemy
    Nawet czasem pochrapiemy:)
    Dobre jedzonko też przyżądzimy
    Szybko je jemy i znów się bawimy:)

    Ewelina R.

  • Natalia Gemba

    Kiedy widzę deszcz za oknem, boje się na dwór wyjść bo zmoknę. Smutno mi bo za oknem mgli. Ale zaraz chwila, chwila co to za smutna mina? Marysia już do Mamy na 4 zgina. Warjactwa nie ma końca, ładujemy się bez słońca. Kulkami z gazety rzucamy i piosenki śpiewamy. Przecież i jesień kochać można.

  • Ania Witczak

    https://uploads.disquscdn.com/images/1a8f03e34753ed1808d0501ddd854ee08b31e7dbad6c882f99504b8895c02a95.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/e9a5590ec7c23e601abf1d63de838cf4c85a6bce1a58535001e28467c140bba3.jpg Oswoić jesień – prosta rzecz
    Trzeba po prostu tylko chcieć!
    Wystarczy z wiatrem za pan brat
    zwiedzać jesienny kolorowy świat
    Wysłuchać szumu spadających liści
    Utkać korale z jarzebin kiści
    Wymarzyć, gdzie kaczki poleciały
    Odnaleźć grzyby co pod mchem sie schowały
    I zbudować karmnik, nim zima nastanie
    By ptaki tez miały codzinnie śniadanie!

  • Aneta Bączkowska

    Ja z synkiem i mężem próbowaliśmy złapać jesień za nogi i wydusić z niej trochę słońca… odwiedziliśmy nawet lokalny park, w którym nie byliśmy od wieków. Teraz widać jak dziecko sprawia, że rodzice przestają w końcu gonić i mają w końcu czas na rzeczy o których wcześniej nawet nie myśleli. Porobiliśmy sobie zdjęcia i chwaliliśmy się nimi na facebooku opisując jaka ta jesień piękna, kolorowa i słoneczna. Z tego wszystkiego jesień się na nas obraziła i postanowiła pokazać swoje prawdziwe nudne oblicze zsyłając na nas deszcz i szarugę! My jednak postanowiliśmy tą naszą cwaną jesień przechytrzyć i zaczęliśmy łapać uśmieszki naszego synka w różnych sytuacjach. One potrafią tak poprawić nam humor, że żadna jesień nam nie straszna! <3

    https://uploads.disquscdn.com/images/12dfbbc60a00c6dafcb85eb53b8d7c87da43e0e94e5d65ee539a5913268f1430.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/c521669a5e83d05f20d0ff0834aff59d5d17c172598aecc62c7cd313f874f76a.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/3ab761fd49fd7ab1dc1a31615ef62a8507691e9369c64e615d8d9c7a3e409ae9.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/36ac5fca10d0ce8f3da10e724e62d826a574e7f11558f8c6b2584ae2bd2c78a5.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/88d0bfef24a983a5139951778ccd4702186acc80fd9a22351960893613f54a1f.jpg

    https://uploads.disquscdn.com/images/f964db4cb373ccb58b75ec7de22cecd14c54da947124451e3c33a86d0daf529f.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/f15e1946393a04e34ec92e038b3abb55de7248fb08954aead47ca6396221cc09.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/d72948f71e33a1b54a60158b9574f373b1696d8c7731fe72847b5d185f6f5bc6.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/5fae0794d8cf41c70aa400a5a0a5fe834fb3eae47045c46fdb100c8069a27c94.jpg

  • Anna

    Oswoić jesień? To bardzo proste zadanie
    Polecam je każdemu Tacie i każdej mamie!
    Bo jesienna chandra nas nie obchodzi
    gdy w głowie tysiąc pomysłów się wtedy rodzi!
    Ale najlepszy sposób na spędzenie z dzieckiem czasu
    to wybrać się wspólnie na spacer do lasu!
    Lecz gdy do lasu to opcja zbyt daleka
    niech żaden rodzic dłużej nie czeka!
    I niech otuli przed chłodem pociechę szczelnie
    i do pobliskiego parku maszeruje dzielnie!
    Niech każda mama spacer maluchowi zafunduje
    bo dzięki temu odporność mu także zbuduje!
    Czas na świeżym powietrzu to ważna sprawa
    a spacer z dzieckiem to najlepsza zabawa!!! <3

    A że to nasza pierwsza wspólna jesień, więc chcielibyśmy ją zatrzymać na dłużej i w kreatywny sposób upamiętnić… np. bawiąc się razem w „jesienną sesję” – poniżej jeden z efektów takiej zabawy :)W ten sposób zapraszamy jesień do nas do domu! :)Podczas wspólnych spacerów lubimy zbierać jesienne skarby… kolorowe liście, jarzębinę, orzechy, żołędzie czy kasztany 🙂

    Mój profil fb, z którego polubiono i udostępniono post konkursowy to:
    https://web.facebook.com/profile.php?id=100013498748798

    https://uploads.disquscdn.com/images/fa1c1aae7cafbb6d872b45052ff6ea70a74222f8021165eaecc81e86de54ec66.jpg

  • Agata Moryson

    Zjawiła się z nikąd, niepostrzeżenie,
    przyniosła zimno i całego ciała drżenie.
    Zmieniła świat w oka mgnienie,
    i nie chce odejść w zapomnienie.

    Mowa o jesieni początkach,
    i wcale nie takiej jak piszą w książkach!
    Radzić sobie z nią jakoś trzeba,
    znaleźć na nią sposób, a nie tylko ubolewać!

    Ja mam na nią sposobów kilka,
    tak, że jest dogryzanie zaraz umilka!
    Chodzi tu o robienie jej ciągle na złość,
    radością reagując na jej kaprysów aż nadto!

    Gdy wiatrem przywiewa chłody,
    wypijam kubek czekolady dla osłody.
    Zawijam się kocem, aż po uszy same,
    i czytam książkę – w końcu coś zgodnie z planem!

    Często zalewa świat deszczu strugami,
    a ja na to: pochwalę się nowymi kaloszami!
    Nie zniszczy dziś jesień mego humoru,
    bo skacząc po kałużach robię wiele rumoru!

    Przyznać się jednak muszę,
    choć cierpię piekielne katusze.
    Nie zawsze rzuca mi kłody pod nogi,
    a nasuwa pomysł, który mój umysł nachodzi.

    Staje się wielką księgą inspiracji,
    a nie tylko członkiem zimnej konspiracji.
    Nagle pragnę być tak jak ona,
    żółta, czerwona, brązowa – cała kolorowa!

    Nową barwę nadać włosom,
    dodać wyraz mym pokojom.
    Poszaleć z mym ubiorem,
    ale tak by nie nazwali mnie upiorem!

    Nasycam więc swe oczy widokiem pięknym,
    oceniam wszystko będąc przy tym bezbłędnym.
    Jesień w końcu nie jest taka zła,
    gdy dobry sposób na nią mam!

  • Agata

    Z miłą chęcią biorę udział w konkursie. U nas za oknem pogoda iście jesienna, pada na zmianę deszcz i deszcz ze śniegiem a temperatura oscyluje w okolicy 0, więc postanowiliśmy umilić sobie czas układając wierszyk na konkurs.

    Mój Synek jest jeszcze malutki
    i nie dla niego smutki!
    Kiedy deszcz za oknem pada,
    On najchętniej do wózka wsiada.
    Razem przemierzamy kilometry,
    nie straszne są nam błotniste leśne zakręty.
    Synek wpatruje się w przeciwdeszczową folię,
    na której małe kropelki grają jego ulubione melodie.
    Kamil jednak ze spacerów niewiele pamięta,
    bo taka kołysanka to do snu zachęta.
    Mama w strugach deszczu często spaceruje,
    bo Synek w czasie drzemki się regeneruje.
    Potem ma wiele sił do zabawy
    i dlatego robimy w świat wyobraźni wyprawy.
    Raz mama jest groźnym smokiem,
    który straszy rycerzy nad potokiem….
    Innym razem dzielnym pomidorem,
    który broni przed spod łóżka potworem!
    Najwięcej frajdy nam jednak sprawia
    małym niebieskim robotem zabawa.
    Lubimy też udawać zebry czy kotki
    i wyprawiać razem głupotki.
    Jak widać czasu na nudę nie ma,
    nawet gdy deszcz leje się z nieba.
    Wiatry i śniegi też nie odstraszają,
    gdy na mamę małe radosne oczka zerkają.
    Z małym człowiekiem świat poznajemy,
    codziennie żądni nowych przygód będziemy!
    A jesień nawet chłodna i deszczowa
    mojemu Synkowi się podoba! 🙂

    Pozdrawiamy ciepło! 🙂

  • Kasia Bujak

    Oswoić hmmmmm… Mnie jest bliżej do słowa „zaakceptować”. Oswajam małe, puchate pieski… Akceptuję fakt, że z czasem rosną i na wielkich łapach wnoszą błoto do domu. Oswajam córkę ze smakiem szpinaku i akceptuję zielony mega bryzg, który z szybkością światła wyskakuje z jej ust. Oswajam się z myślą, że nie mieszczę się w ukochane jeansy i akceptuję przykry fakt, że czekolada na śniadanie może być z tym troszeczkę powiązana. Oswajam się z jesienną aurą i nagłym spadkiem temperatury i akceptuję te nadchodzące gile, gluty, fluki, gąsienice, które z pewnością zamieszkają w nosie pierworodnej. Nie jestem fanką jesieni, oswajam się z nią długo, ale w końcu ją akceptuję, bo radocha jaką niesie mojej córci aż bije po oczach, nie da się jej zignorować. Natka i jej najlepsza kumpela, spanielka Sapcia, zawsze razem, w złotych liściach, w kałużach, w gęstym błocie, w deszczu, w wietrze i pod kocem. I obok nich ja, z idiotycznym uśmiechem na twarzy kiedy na nie patrzę… Oswajam się z dorosłością bo niesie w sobie coś tak wspaniałego – rodzinę! Akceptuję to w 100%

  • Partycja

    W tym roku najlepszym sposobem na oswojenie jesieni było… Nie myślenie o niej! Mijająca już pora upłynęła mi pod znakiem przygotowań i oczekiwania. Poszukiwanie sprzętów, ubrań, książek, udział w spotkaniach szkoły rodzenia, spotkania z położonymi czy fitness z innymi brzuchatkami sprawiły, że w ogóle nie miałam czasu na zamartwianie się pogodą czy temperaturą za oknem. Ta jesień była, i nadal jest, ekscytująca i pełna niepowtarzalnych wrażeń. Już za parę dni dołączy do nas mały człowiek (który niestety nie ma jeszcze imienia) i wraz z końcem jesieni moje życie zmieni się… Ta jesień z pewnością pozostanie w mojej pamięci na długo!

  • Patrycja Głogowska

    Gdy na dworze zimno, dżdży

    i nudno bardzo jest już Ci….

    Do nas przyłącz prędko się,

    zaproponuję pewną grę!

    Na nudę jesienną sposób mamy,

    w gry planszowe chętnie gramy!

    A najbardziej te uwielbiamy,

    które robimy właśnie sami.

    „KASZTANOBRANIE”-gra nazywa się,

    cała rodzina bawić się chce.

    Gdy na spacer wyjść nie możemy,

    a jesienią cieszyć się chcemy,

    koszyczki do ręki bierzemy,

    po jesiennej planszy podróżujemy.

    Listki to pola, po nich chodzimy,

    a gdy kasztana na liściu widzimy,

    myk do koszyczka wrzucamy.

    I już punkt mamy.

    Ruszamy się tyle do przodu,

    ile kostka zezwoli do skoku.

    Lecz gdy na łupinkę kasztana trafimy,

    w tył o dwa listki robimy.

    I jeden kasztan z koszyka tracimy,

    zawsze kierujemy się regułami tymi.

    Wygrywa ten, kto kasztanów najwięcej ma

    gdy skończy się już dla wszystkich gra.

    z kasztanów też cuda różne tworzymy,

    ludziki, zwierzątka robimy.

    Jednak najbardziej kochać gramy,

    na nudę nasze „Kasztanobranie” mamy.

    W tym roku oprócz kasztanów zbierzemy

    jeszcze ok 3 kg okaz wiemy!

    Synuś niebawem urodzi się,

    może zagra też z nami w tę grę:)
    https://uploads.disquscdn.com/images/b01eb8c662cc11de38b04bc6e06e1ac57107b41d221c5ae4747c2b78a2a09e5c.jpg

    • Pani Patrycjo, uprzejmie proszę o kontakt 🙂 Wygrała Pani zestaw Forest Friends od Canpol Babies.

Close