Im więcej o tym myślę, tym bardziej się w tym utwierdzam.

Jestem cholernie leniwą matką 🙂

Oto powody dlaczego tak myślę:

  • nie kąpię Malucha codziennie (szoook!)
  • karmię piersią, bo nie chce mi się myć, wyparzać butelek, i mieszać proszku z wodą
  • nie trę papek, nie karmię łyżeczką
  • pozwalam Maluchowi ubrudzić się przy jedzeniu, a czyszczę tylko na sam koniec
  • nie przebieram Malucha gdy zobaczę jedną plamkę na ubraniu
  • nie przebieram Malucha codziennie w inne ubranie (jeśli nie jest bardzo brudne)
  • nie piorę ubranek 5 razy w tygodniu
  • nie prasuję dziecięcych ubranek
  • noszę w chuście, bo nie chce mi się znosić wózka z drugiego piętra
  • noszę w chuście, bo nie chce mi się słuchać płaczu w wózku
  • w nocy zabieram Malucha do łóżka bo nie chce i się wstawać po kilka razy do karmienia
  • nie lecę ze szmatką, za każdym razem kiedy się uślini
  • nie wyparzam i nie odkażam zabawek, kiedy upadną na podłogę
  • nie pędzę z jednym kichnięciem do lekarza
  • nie izoluję od osób, które np. mają przeziębienie

 

Jestem pewna, że jeszcze dużo mogłabym do tej listy dopisać.

Lenistwo…?  Wyrodność…? (jest takie słowo?)

 

Matka jest leniwa, Matka robi sobie paznokcie.

paznokcie