Będę z Wami zupełnie szczera – ostatnio nie jest mi po drodze z blogiem, kompletnie pochłania mnie życie zawodowe, bieganie, formalności przed budową domu, a po pracy jestem tak zmęczona, że zasypiam w 3 minuty. Jakoś w szczególności nie było mi po drodze z tym obchodzeniem urodzin bloga. Bo i post urodzinowy był z opóźnieniem i nie do końca brzmiał tak jakbym chciała. Obiecałam w nim konkurs, nagrody czekają od dawna u mnie na biureczku, tylko znów zwlekałam z ogłoszeniem konkursu. Ale dzisiaj już jest. Jest konkurs!

Nagrody

Nagrody są aż cztery, wszystkie ufundowane przez Wyrodną Matkę 🙂 Powiedziałam Wam, że będą to książeczki, które pokazywałam Wam w jednym z wpisów (Jakby ktoś miał wątpliwości, to informuje, że są nowe, świeżutkie, zamówione w Arosie specjalnie dla Was). Ale żeby nie trzymać Was dłużej w niepewności wyjaśniam, że są to cztery książeczki z serii „Przesuń paluszkiem”.

Oto ich tytuły:

  • Gdy przychodzi wieczór
  • Kiedy wstaje słońce
  • Na nocnym niebie
  • W lesie wróżek

Wszystkie są fantastyczne i interaktywne, jednym ruchem małego paluszka można sprawić, że zapalą się światła w blokach, czy wzejdzie tęcza. Maluchowi tez bardzo się podobają. Jeśli chcecie obejrzeć recenzję dwóch spośród tych czterech książek, to zapraszam do tego wpisu.

Co trzeba zrobić?

Trzeba jak zwykle kreatywnie dokończyć zdanie:

Najlepsze życzenia urodzinowe, jakie dostałam/łem to…

Praca konkursowa może przyjąć przeróżne formy. Może być zwykły komentarz (te również są doceniane!), zdjęcie, wierszyk, piosenka – co Wam przyjdzie do głowy.

Regulamin:

  1. Konkurs trwa od 24.08.2017 roku do 10.09.2017 roku do godziny 23:59. Zgłoszenia po tej dacie i godzinie nie zostaną wzięte pod uwagę.
  2. Żeby wziąć udział w konkursie należy pod tym postem na blogu lub pod postem konkursowym na Facebooku odpowiedzieć na pytanie: „Najlepsze życzenia urodzinowe jakie dostałam/łem to…”
  3. Będzie mi miło, jeśli polubisz fanpage Wyrodna Matka na Facebooku (nie jest to obowiązkowe, oczywiście).
  4. Będzie mi milej jeśli polubisz zdjęcie konkursowe i udostępnisz je na swojej tablicy i zaprosisz swoich znajomych do zabawy (również obowiązku nie ma).
  5. Najmilej mi będzie jeśli zostaniesz czytelnikiem mojego bloga (bez obowiązku).
  6. Spośród zgłoszeń, cała Wyrodna komisja (w składzie Matka Wyrodna, Pan Wyrodny, Maluch) wybierze cztery, które najbardziej im się spodobają i do autorów tych komentarzy zostaną przesłane nagrody.
  7. Konkurs organizowany jest na terenie Polski.
  8. Nie można przekazywać nagród na rzecz innych osób oraz wymieniać nagrody rzeczowej na jej wartość pieniężną.
  9. Jeżeli zwycięzca konkursu w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników konkursu nie przekaże swoich danych do wysyłki nagrody, na jego miejsce zostanie wybrana inna osoba wyłoniona z pozostałych uczestników konkursu.

WYNIKI TUTAJ

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Wszystkiego NAJ z tej wyjątkowej okazji 🙂 Jakoś umknął mi fakt, że szykujcie się do budowy domu . Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i że traficie na rzetelną ekipę budowlaną 😉 Czekam niecierpliwie na kolejne wpisy i życzę wielu następnych owocnych blogowych rocznic 🙂 :*

  • Mimo, że nie mam dziecka to chętnie wezmę udział. Mam małego bratanka, który dziś obchodzi swoje trzecie urodziny 😃 Będzie z kim czytać i oglądać.

    Najlepsze życzenia urodzinowe jakie dostałam to wcale nie słowa, a miłość w oczach i bliskość drugiej osoby. Gorący i szczery uścisk mówi bowiem więcej niż tysiąc razy wypowiedziane „Sto lat”.

  • Marlena Hryciuk

    Wszystkiego najlepszego! Na dzień dzisiejszy trudno mi sobie przypomnieć wszystkie życzenia. Na pewno były takie abym w końcu znalazła pracę marzeń (przedszkole) i oto wczoraj miałam dzień próbny, a od poniedziałku punkt 8 rano zaczynam wymarzoną pracę! 🙂 Szczere życzenia naprawdę się spełniają 🙂

  • Ania Witczak

    Najlepsze życzenia.;)
    A ja opowiem o tych życzeniach, które dostał a urodziny mój mąż od swoich rodziców, a wypadało to akurat krótko po naszym ślubie…(wprawdzie nie były dla mnie bezpośrednio, ale mnie dotyczyły, więc chyba się liczy 😉 )… a szło to mniej więcej tak: – życzymy Ci żebyśmy szybko zostali dziadkami 😉
    hehe… no i wykrakali 😉 nawet bardziej niż chcieli bo wkrótce okazało się, że dostaną nie jednego wnuka, a cały komplet 😉 😉
    Z moich wspomnień natomiast to jedne przychodzą mi na myśl, ale dostałam je na dzień kobiet od bardzo mi bliskiej osoby… i do dziś mam ubaw jak je sobie przypomnę (a do rymowanek to mam akurat głowę): przyjmij życzenia babo kochana od drugiej baby z samego rana, niech twój dzień cały będzie radosny, trzymaj się babo!… aby do wiosny 😉

  • Z okazji blogowych urodzin życzę Ci coraz więcej pomysłów i czytelników😘 Chętnie wezmę udział w konkursie. Najlepsze życzenia urodzinowe jakie dostałam to pierwsza laurka zrobiona przez moje dziecko i upieczone razem babeczki z tej okazji,przytulas i słowa kocham Cię mamo 😊a dzień po moich urodzinach dostałam najpiękniejszy prezent-urodził się mój syn😍

  • Daria Krzemińska

    Życzę wytrwałości w pisaniu i coraz to ciekawszych tekstów:*

    P.S Życzę również dużo cierpliwości i uśmiechu przy budowie domu. Dokładnie rok temu byłam w podobnym momencie. Dziś mieszkamy w swoim wymarzonym domku. Powodzenia:**

  • Ann

    Trzymam kciuki za wszystkich biorących udział ! My już mamy te książeczki 🙂

  • Wiola Skawinska

    Najlepszego z okazji urodzin bloga i dużo ciekawych tekstów

  • Ja Zwykła Matkaa

    Życzę wszelkiej pomyślności w każdej dziedzinie życia, nie mam głowy do niczego aniga panuje w domu :/

  • Gosia

    Wszystkiego najlepszego! Jeżeli chodzi o konkurs podsyłam kilku znajomym mamom. My na razie przed remontem mamy zakaz sprowadzania nowych ksiazek do domku.

  • Emilia

    Przede wszystkim – blogowe 100 lat!

    A najlepsze życzenia jakie dostaję to te, o których nie przypomni facebook. Fakt, miło zobaczyć tablicę pełną życzeń, ale jeszcze bardziej cieszą życzenia przysłane smsem generujące chociaż krótką wymianę zdań, a jak już ktoś pokusi się o telefon, żeby składając życzenia przy okazji chwilę porozmawiać, to jestem pewna, że „wszystkiego najlepszego” życzy mi naprawdę szczerze 🙂
    Poza tym takie naprawdę najlepsze życzenia pewnie jeszcze przede mną, kiedy mój młody sam zacznie składać życzenia 😉

  • Magdalena Koziatek

    Najlepsze życzenia urodzinowe,
    Jakie dostałam a były wyśnione
    To słowa synka-Mamuniu moja
    Ja tak cie kofam aż boli glowa
    Zawsze tulaj mnie i caluj
    Nocą ciepłych rak nie żałuj
    Jesteś miętsza (czyt.bardziej miękka) niż stos poduszek
    Tego Ci życzy synek maluszek!

  • Wszystkiego naj naj!
    „Najlepsze życzenia urodzinowe jakie dostałam/łem to…
    https://www.youtube.com/watch?v=AIqkVmosdY0
    Dość specyficzne ale trafiły w sedno 🙂
    A potem było to: tak na pocieszenie hehe

  • Urszula

    Najlepsze życzenia to te wyrecytowane przez moją niespełna dwuletnią (22 m-cy ) córkę <3
    A było to tak:
    "Mamo mamo iś si dam
    Jedno siecio iśo mam
    A w tym secu lurlurluróży fiat
    Mamo mamo sij to lat "
    (słowo 'róża' w jej ustach i walka z literką "r" po prostu zwaliła mnie z nóg; żałuję, że nie da się tu dostawić filmu, bo życzenia dla tatusia udało mi się nagrać :D)
    Po życzeniach recytowanych musiało być też tradycyjne "Sto lat". Niestety-stety 🙂 moja kochana latorośl nie ogarnęła jeszcze, że fragmentem tej piosnki jest wers "jeszcze raz, jeszcze raz niech żyje żyje nam". Skutek był taki, że przy wszelkich próbach pomocy w śpiewaniu życzeń Asieńka wciąż od nowa i od nowa zaczynała "Sto lat" od początku kiedy tylko my próbowaliśmy dośpiewać do końca 🙂 Za każdym razem wchodziła zaś 'na utwór' z coraz większym zaangażowaniem czy też może poirytowaniem, coraz głośniej, jakby chciała powiedzieć "ileż jeszcze razy każecie mi śpiewać to "jeszcze raz" " 😀
    Najlepsza córka i najlepsze życzenia! <3

  • Urszula

    Najlepsze życzenia jakie dostałam to te wyrecytowane przez moją niespełna dwuletnią córcię <3 A było to tak:
    "Mamo mamo iś si dam
    Jeno siecio tyko mam
    A w tym seco lurlurluróży fiat
    Mamo mamo sij sto lat"
    (słowo "róża" w jej małych słodkich usteczkach i walka z literką "r" po prostu zwaliły mnie z nóg. Widać było jak wiele trudu i skupienia wymagało od niej wypowiedzenie tych kilku wersów. Kiedy już jej się udało była z siebie tak dumna, że cały dzień dane mi było wysłuchać tych topiących serce słów jeszcze kilkukrotnie <3
    Do tego nie zabrakło oczywiście tradycyjnie wyśpiewanych życzeń w postaci "sto lat". To zaś w jej wykonaniu zawiera tylko pierwsze wersety piosenki. Asieńka nie dała sobie za nic przetłumaczyć, że po zaśpiewaniu "sto lat sto lat niech żyje nam" przychodzi czas na zaśpiewanie "jeszcze raz jeszcze raz…" które także jest fragmentem utworu 😉 Zatem, za każdym razem, gdy ktoś próbował jej pomóc dokończyć śpiewanie Ona zaczynała wciąż i wciąż od nowa a z każdym kolejnym początkiem była bardziej zaangażowana (czyt. głośniejsza), a może i poirytowana, jak gdyby chciała powiedzieć "jak wiele razy jeszcze każecie mi śpiewać to "jeszcze raz" " 😀
    Najlepsza córka i najlepsze życzenia <3

Close