Jestem świadoma, że na świecie istnieje milion blogów parentingowych. Od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży zaczęłam takowe czytać. Na większość z nich trafiłam zupełnym przypadkiem i już zostałam, bo okazało się, że bez ich lektury moje „rodzicielstwo” potoczyłoby się zupełnie inaczej.

Ja też postanowiłam założyć sobie bloga. I nie liczę wcale na sławę – istnieje wiele wspaniałych blogów, które są ciekawsze, dłużej prosperują, trafiły do ludzi wtedy, kiedy blogi nie były tak popularne itd., itp. Ciężko byłoby się przebić. Po co więc zaczynam pisać?

Chodzi to za mną już od dawna. Mam w sobie mnóstwo myśli, przemyśleń, wrażeń z tego jak to jest stawać się matką. Wiem, że z czasem się to zapomni, część wspomnień się zatrze itd, a ja tak bardzo nie chcę tego stracić. Blog będzie więc dla mnie pamiątką, pomoże mi zatrzymać te wspomnienia żywe. A może kiedyś będzie też pamiątką dla mojego syna?

A podążając za tytułem wpisu – powinnam się przedstawić.

Oto ja – Wyrodna Matka, mam obecnie 28 lat (za 1,5 miesiąca będę miała już 29!). W marcu zostałam mamą – mam cudownego, idealnego synka – obecnie czteromiesięczniaka. Mam również najcudowniejszego pod słońcem męża. Syn dosłownie zmienił całe moje życie i tym między innymi będę chciała pisać.

Witam więc 🙂