Sprawa przedstawia się tak: jesteś w ciąży. Zaczynasz googlować, szukać, czytać, Twój mózg zaczyna zalewać fala informacji. Wielu informacji. Często również sprzecznych informacji. Ciężko Ci to wszystko przefiltrować, wybrać to co najlepsze, w końcu wszystko zlewa się w jeden niezrozumiały bełkot. Na forach jedna wielka fala hejtu i walki „przeciwnych obozów”, na Fejsbuku milion grup „zwolennicy X”, „przeciwnicy X” itd. Byłam tam, znam to.

Postanowiłam zebrać w jedną całość rzetelne, poparte solidnymi argumentami lub badaniami artykuły, które znajdują się w sieci. Znajdziecie tu tylko takie, które warto przeczytać, sprawdzone źródła, takie które mi pomogły przy przeróżnych rodzicielskich decyzjach. Mam nadzieję, że którejś z mam moje zestawienie pomoże.

Początkowo wszystko miałam upchać w jednym worku, ale przejrzałam internety i stwierdziłam, że trzeba podzielić wpis na trzy części, bo życia by Wam nie starczyło na przeczytanie wszystkiego co polecam za jednym zamachem. Dzisiaj polecane przeze mnie artykuły o ciąży i porodzie.

Kiedy jeszcze jesteś w ciąży

Kiedy jesteś w ciąży, to poza kompletowaniem wyprawki (o tym wpisów Wam nie polecam, bo ile mam tyle dobrych rad, co wziąć ze sobą na porodówkę – ja jestem za tym, żeby korzystać z listy, którą udostępnia szpital) i umeblowaniem pokoiku zastanawiasz się czy warto chodzić do szkoły rodzenia. Na to pytanie odpowie nam Freelance mama.

Sporo mam, zupełnie nie wiem dlaczego, myśli, że kieliszeczek wina w ciąży jest ok. A jeśli tak bardzo chce jej się piwa, to przecież wyraźny znak, że organizm się tego domaga – trzeba go posłuchać. Wszelkie wątpliwości rozwieje nam Mataja, która mówi, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu dla kobiety w ciąży! Tak, tyczy się to również wina. I również piw bezalkoholowych, w których znajduje się te 0,5% alk (tylko 0,000 % są bezpieczne, ale czy to wtedy jest piwo?).

Tuż przed porodem

Największy strach kobiet w ciąży,czyli wizję porodu, pozwalają rozwiać opowieści o dobrych porodach. Polecam wam kilka miejsc, w których można takie znaleźć. Mnie one pozytywnie nastawiły do porodu, a także bardzo mocno wzruszały (ciąża sprawiła, że byłam dużo bardziej ckliwa 🙂  ). Dobre historie porodowe najdziecie:

A jeśli weszłaś już w ten magiczny okres nazywany fachowo „byciem w terminie”, oznaczający czas 2 tygodnie przed i 2 tygodnie po wyznaczonym z USG terminie porodu warto, żebyś poczytała o tym jaka jest różnica dwóch tygodni w rozwoju dziecka. Czasem nie warto się niecierpliwić i przyspieszać natury – każdy dzień ciąży po coś jest.

Polecam też swój artykuł burzący obraz porodu pokazywany w mediach i podpowiadający jak się można do porodu przygotować.

Nie jestem pewna, czy to się już nie zmieniło, ale jedną z kluczowych rzeczy do zapoznania się, jest znajomość Standardów Opieki Okołoporodowej. Kobieta, ale także osoba, z która będzie rodziła, musi wiedzieć czego może oczekiwać w szpitalu, jakie ma prawa oraz na co musi wyrazić zgodę. Jeżeli powyższe artykuły wydadzą Ci się zbyt długie, to istnieje świetny filmik, który skrótowo, ale obrazowo opowiada o standardach. Warto być z nimi na bieżąco, ponieważ to co zostało fajnie wypracowane i wdrażane w życie może być w niedługim czasie mienione. Niestety nowy rząd zaczął coś przy tych standardach majstrować… mam nadzieję, że nie wyjdzie nam to na gorsze 🙁

Jak wygląda poród i czego się można spodziewać

To akurat wiedza, którą powinno się wynieść ze Szkoły rodzenia (która jest dla mnie obowiązkowa!), ale żeby sobie przypomnieć co tam mówili warto przeczytać artykuł o tym co robi położna w porodzie i czy zawsze na porodówce potrzebny jest lekarz. Warto o tym poczytać, żeby potem nie pisać głupot, że lekarz, to się nawet nie zainteresował 😉

Jeśli bardzo boisz się porodu naturalnego i jedyne co byś chciała, to cesarka, polecam Ci uzupełnić swoją wiedzą o tym czego spodziewać się po cesarskim cięciu? Jak to wygląda i z czym się wiąże. Żeby ktoś się nie przyczepił wyjaśniam: absolutnie nie neguję takich porodów, uważam, że każda kobieta powinna móc o tym zdecydować (chociaż czasami decyduje o tym życie) jak chce urodzić, ale decyzja ta powinna być poparta wiedzą.

Każda kobieta powinna wiedzieć co powinno wydarzyć się po porodzie. Warto przypomnieć sobie, lub dowiedzieć się jak wyglądają procedury położnicze po porodzie siłami natury. A także poczytać o tym jak ważny jest dla noworodka kontakt skóra do skóry.

Sen z powiek kobietom spędza to straszne pęknięcie krocza, a warto wiedzieć co jest lepsze: czy nacięcie czy pęknięcie. O tym dowiedzie się z artykułu u Siostry Ani.

Bardzo fajnie napisany jest artykuł na jednym z pierwszych blogów, które w ogóle czytałam, czyli na domowa.tv. Paulina w bardzo przystępny sposób pisze o tym jaki jest wpływ przebiegu porodu na dalsze życie dziecka

Na koniec polecam Wam artykuł na stronie fundacji Rodzic po ludzku, dotyczący znieczulenia i jego wpływu na matkę, dziecko, poród itd. Długo szukałam jakiegoś sensownego wpisu, niestety nie trafiłam na żaden wpis na blogu, więc strona fundacji i rzetelnie podane fakty powinny wystarczyć.

Dla odstresowania

Ale skoro już zrobiło się tak serio, bo poród i inne trudne sprawy, to polecam też coś na odstresowanie, czyli na przykład zbiór głupich ciążowych przesądów (naprawdę nie wiem skąd się one wszystkie wzięły!). Możesz także podesłać swoim znajomym artykuł o tym czego nie należy mówić ciężarnej.


Internet warto przeglądać w krytyczny sposób i nie wierzyć wszystkiemu na ślepo. Mam nadzieję, że powyższe polecenia pomogą Wam trochę w zdobywaniu wiedzy z internetu z właściwych źródeł.

Jestem pewna, że w tematyce ciąży i porodu można jeszcze w internecie znaleźć miliony dobrych artykułów. Jeżeli takie znacie, lub jesteście autorami takowych, to bardzo proszę, śmiało wklejajcie linki w komentarze. Uzupełniajmy listę dobrych i rzetelnych źródeł wiedzy.


A jeśli chcesz wiedzieć, jakie jeszcze artykuły w sieci polecam do przeczytania, to udaj się tutaj:

Musisz to przeczytać zanim zostaniesz mamą! Cz. 2 Karmienie piersią

Musisz to przeczytać zanim zostaniesz mamą! Cz.3 Różne aspekty rodzicielstwa.

  • Zupełnie się z tobą zgadzam. Internet jest pełen informacji po których zaczynam panikować.

    • Trzeba mądrze wyszukiwać wartościowe artykuły, bo internet przyjmie wszystko 🙂

  • Pani od Marketingu

    Artykuł idealny dla mnie. Wszystko przede mną. <3

  • Emilia

    Nie wiem czy można robić reklamę, ale Czytelniczkom z Warszawy i okolic ogromnie polecam szkołę rodzenia Urszuli Tataj-Puzyny „Narodziny”. Bardzo rzetelnie przekazane informacje o przebiegu porodu, o wszystkich plusach i minusach ZZO – bez reklamowania i bez straszenia (mi ta wiedza bardzo pomogła podjąć decyzję już w trakcie porodu!) oraz fantastyczny wykład na temat karmienia piersią. Zajęcia skończyliśmy uzbrojeni w niezbędną wiedzę i dużo spokojniejsi.

    • Przeżyjemy tę reklamę, w szczególności, że mówi o miejscu, które uczy o porodzie zgodnie z moim przekonaniami 😉

  • Kiedy ja byłam w ciąży również szukałam informacji ale przestałam bo byłam tak spanikowana i skolowana że wolałam już nic nie czytać.

    • Ja jednak jestem za czytaniem, tylko za mądrym przesiewaniem treści internetowych. Generalnie chodzi mi o to, że do porodu należy się przygotować zdobywając wiedzę. Większa wiedza = (zazwyczaj) lepszy poród, lub większa świadomość tego co jest normalne, a czego należy się obawiać. Zawsze wiedza jest lepsza od niewiedzy 🙂

  • Tak naprawdę szukamy w sieci odpowiedzi na różne pytania ale każda ciąża, każdy poród jest inny. Nie ma dobrej odpowiedzi

  • Poszukująca Alla

    Hehe, ja oglądałam porody na youtubie :))) Mój mąż wszedł kiedyś do domu, usłyszał niepokojące odgłosy i myślał, że rodzę 😉 Skończyło się u mnie oczywiście cc, więc cała wiedza, strach i uczenie się jak to będzie o kant d… rozbić 😉 Generalnie ja nie uważam, żeby internet i internetowe porady mozna było traktować serio. Wolę dobrze wydane książki, jak. Ciężarówka czy Dzieciozmagania.
    Pozdrawiam 🙂

    • Ja nie oglądałam, bo się trochę bałam jak są pokazane. Teraz, gdy przeżyłam swój, myślę, że byłabym w stanie obejrzeć 🙂 Ale na razie nie mam potrzeby 😀
      Co do książek… je też trzeba mądrze wybierać, bo są takie, które pisane są dla amerykanów i w amerykańskiej rzeczywistości, które nijak nie pasują do polskiej (np. jeśli chodzi o różne medyczne aspekty itd). Mam dystans do poradników, bo żaden z nich nie wydawał mi się odpowiedni. Ufam jedynie tym wydanym przez wydawnictwo Mamania 🙂

      • Alla84

        Te, o których ja pisałam, są z wydawnictwa Insignis, ręczę głową i wiedzą, że jest cały zastęp osób, które dwa miesiące dostosowują teksty by te z amerykańskiej rzeczywistości i przerobić na polską 🙂 Byłam niejednokrotnie świadkiem tych działań:)

        • Ok! Skoro ręczysz za nie, to spojrzę na nie łaskawym okiem następnym razem 😀 Dzięki za polecenie 🙂

  • Bardzo fajny wpis. Myślę, że każda przyszła mama chętnie przeczyta. Niestety standardy zmienią się w jedynie zalecenia. Dodatkowo będą chcieli ograniczyć liczbę cesarskich cięć, a więc dałabym sobie rękę uciąć, że wkrótce już nie będzie cięć ze wskazaniem „stan po cięciu” (na razie w takich przypadkach kobieta ma wybór). Niestety nie idzie to wszystko w stronę dobrego.

    • Dziękuje za komentarz. Przeraża mnie to w która stronę to wszystko zmierza…

  • Trzeba z głową wertować „wieści internetowe” – to prawda 🙂 Wydaje mi się jednak, że równie dobrze jest poznać różne punkty widzenia, bo można popaść w kompleksy.

    • Hmmm…kompleksy? Ja myślę, że warto po prostu uzyskać rzetelną wiedzę, żeby właśnie bez kompleksów podjąć decyzję najwłaściwsza dla siebie.

  • Dużo mądrych treści. Ja już mam to wszystko za sobą, więc mogę się zgodzić z tym, o czym piszesz Ty i o czym piszą mamy, do wpisów których linkujesz.

    Cieszę się, że wspomniałaś o tak ważnej kwestii, jak spożywanie alkoholu w ciąży. Często słyszę od znajomych matek, że miały taką potrzebę, że organizm się domagał, że już nie mogły wytrzymać – mówię im wtedy, że to już problem alkoholowy i zasłanianie się rzekomymi zachciankami. Dla alkoholu w ciąży dajemy wyraźne NIE i koniec. Pamiętam, że jeszcze zanim dowiedziałam się, że jestem w ciąży, dostałam od bratanka na Dzień Kobiet czekoladkę z alkoholem. Kiedy dwa tygodnie później zrobiłam test i okazało się, że jestem w ciąży, w panice wypominałam sobie tego cukierka. Oczywiście, z czasem zluzowałam, ale to wszystko wiąże się z tym, o czym wspomniałam – wielkie NIE dla jakiegokolwiek alkoholu w ciąży.

    PS Zbiór głupich ciążowych przesądów – rewelacja 🙂

    • Wiesz, ja byłam pewna, że ten alkohol w ciąży, to stary temat, że świadomość wzrasta i kobiety pijące w ciąży, to pojedyncze przypadki… Okazuje się, że nie… co najmniej dwie moje znajome piły alko w ciąży. W dodatku jedna z nich piła wino przy mnie! Dziecko póki co zdrowe, ale pluję sobie w brodę, że nie zareagowałam, ale była z mężem, który jej to wino z resztą nalał – stwierdziłam, że nie moja sprawa. Jestem załamana 🙁
      Heee…ja zanim dowiedziałam się, że jestem w ciąży, to też wypiłam Desperadosa… strach był.

      • gosc ala

        Następny przesąd. Bez przesady, ja bedąc w początkach ciazy piłam na sylwestrze niczego nie świadoma. Organizm przecież chroni płód w pierwszym miesiącu. Pózniej zdarzyło mi się dwa łyki wina wypic żeby tylko spróbować smak, parę łyków piwa oraz parę łyków drinka. Wszystko to były małe ilości. Nie można podchodzić do wszytskiego z trzęsącymi się rękami, bo wiekszą szkodę się wyrządzi przez stres niż dwa łyki piwa. Nie piszę tu żeby pić pół puszki czy więcej, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
        Napoleon sam pil minimalne dawki trucizny by się uodpornic. Ludzie noworodkom w szczepionkach wstrzykują i to nie małe dawki 4 niebezpiecznych składników i cisza.

        • Dla mnie picie jakichkolwiek ilości alkoholu w ciąży to skrajna nieodpowiedzialność. Ja nie piłam i nie zamierzam pić, a Ty robiłaś i zrobisz jak chcesz, bo to przecież Twoje życie i Twoja ciąża.

  • To rzeczywiście ważne co piszesz, szczególnie w kwestii krytycznego podejścia do informacji znajdowanych w sieci 😉

  • Post, który na pewno nie jedną „ciężarówkę” uspokoi. Ja nie byłam w tym kręgu kobiet co w ciąży googlują wszystko od bólu w stopie, po swędzenie skóry. Ciąże przyjęłam na spokojnie, pilnowałam zdrowego żywienia, terminów badań. Kochałam artykuły z cyklu „ciąża tydzień po tygodniu”. Uwielbiałam być na bieżąco co w danym okresie dzieje się z moimi małym obcym. 🙂

    • Ja też czytałam tego typu artykuły, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że w sumie do niczego mi się nie przydały 😀 Ja też sporo googluję, ale moje sito ma bardzo małe dziurki, bo duuuużo filtruję. A jak już zobaczę, że trafiłam na jakieś forum, to wiem, że większość z tamtej „wiedzy” jest bezużyteczna 😀

  • Obiektywnie

    Słaby poradnik, przeczytałam artykuły odnośnie ciecia cesarskiego. Brak w nich obiektywizmu i rzeczowego podejscia do całej sprawy. Pisanie, ze cięcie cesarskie wpływa negatywnie na całość człowieka w późniejszym okresie to jakis przesąd.Sam poród to szok dla dziecka nie ważne który rodzaj. Różnica taka, że cięcie wywoła większy. Na zachowanie ma wpływ tak wielka liczba bodźców, że sam poród jest tylko jednym maleńkim wycinkiem, do tego krótkotrwałym czasowo.Maluch otoczony bezpieczeństwem i miłoscią spokojnie wróci do równowagi.
    Nie można generalizować powikłania są zarówno po porodzie naturalnym jak i po cięciu cesarskim – każdy rzeczowy lekarz to powie, że nie ma reguły. Nie tak dawno zmarła dziewczyna po porodzie naturalnym mając cos ponad 20 lat. Gdyby była cesarka pewnie by przeżyła, niestety zator płucny po naturalnym tez może się zdazyć, jednak przypadki takie to mały procent dlatego szpitale nic profilaktycznie na naturalnym nie podają. Taki przykład ponieważ sprawa świeża bodajże sprzed 3 miesięcy. Ojciec student został sam z córeczką, narzeczona odeszła przykra sprawa.
    Duży wpływ na człowieka mają geny przodków, nie tylko samych rodziców, całe otoczenie w jakim wychowuje się maluch, czy jest kochany.
    Pytania retoryczne służące uświadomieniu sobie pewnych kwestii:

    Jak Pani oceni pozbawienie bliskości malca poprzez karmienie mlekiem modyfikowanym?
    Jak Pani oceni brak akceptacji i miłości malca w rodzinie?
    Jak Pani oceni stresy i zdenerwoania w ciąży matki jak i po porodzie?
    Jak Pani oceni brak akceptacji rówiesniczej dziecka?
    Oczywiście w odniesieniu do rodzaju porodu mając na uwadze wpływ na rozwój dziecka!
    Co bedzie wiekszym negatywnym bodźcem?

    • Trzeba dokładnie czytać wpis. Pozwolę sobie zacytować siebie:
      „Żeby ktoś się nie przyczepił wyjaśniam: absolutnie nie neguję takich porodów, uważam, że każda kobieta powinna móc o tym zdecydować (chociaż czasami decyduje o tym życie) jak chce urodzić, ale decyzja ta powinna być poparta wiedzą.”
      Powinno wystarczyć.