Dawno nie było żadnej recenzji zabawek, więc spieszę do Was z drobną inspiracją przed Dniem Dziecka. Dzisiaj blog opanowały sympatyczne ośmiorniczki do kąpieli firmy TOMY.

osmiornice_00

1. Pierwsze wrażenie

Ośmiorniczki, jak większość zabawek, które prezentuję na blogu wyszukałam kiedyś w Internecie i bardzo mi się spodobały. Tak bardzo, że podpowiedziałam, żeby stały się prezentem dla Malucha z okazji urodzin. Po otwarciu pudełka nie zawiodłam się – ośmiorniczki są super!

2. Cena

Kolejna zabawka, która była prezentem, więc ciężko mi się wypowiadać co do ceny tego konkretnego egzemplarza. W Internecie znajdziecie je w przeróżnych cenach, od 55 zł do nawet 80 zł (Skąd takie rozbieżności?). Widziałam również, że można kupić zestaw samych małych ośmiorniczek bez ośmiornicy – matki.

3. Jakość wykonania.

Tych osiem malutkich ośmiorniczek, wykonanych jest z przyjemnej w dotyku gumy. Naprawdę są porządne. Trochę zawiodła mnie podstawa i głowa dużej ośmiornicy – matki, bo te elementy są plastikowe i nie są aż tak porządnie wykonane. Ale zobaczycie to w punkcie 5 na zdjęciach.

4. Dla kogo

Dla dzieci już trochę kumatych. Tak na roczek jest odpowiednia. Maluch umie już się nimi bawić. Jak widzi wanienkę, a w niej ośmiorniczki, to aż przebiera nóżkami, żeby już znaleźć się w wodzie i się pobawić. Czasami śmieję się, że gdyby to nie była woda i nie trzeba było pilnować Malucha, to moglibyśmy go tak na godzinkę zostawić, a sami odpocząć 🙂

5. Opis

A teraz zapraszam Was do świata ośmiorniczek. W komplecie znajduje się 8 kolorowych małych ośmiorniczek, zielona podstawka – tułów ośmiornicy matki oraz jej głowa.

Małe ośmiorniczki oraz pomarańczowa głowa dużej ośmiornicy mają swoje miejsce na zielonej podstawce.

Ośmiorniczki to zabawki do kąpieli, każda z części zestawu pełni określone funkcje. I tak: małe ośmiorniczki to dodatkowo psikawki. Można je napełnić wodą, można przyssać do brzegu wanny, można się polewać.

Zielona podstawka jest w środku pusta i unosi się na wodzie. Można ćwiczyć sprawność manualną poprzez ustawianie na niej ośmiorniczek – nie przeważy się, nadal będzie się pięknie utrzymywać na powierzchni.

Głowa ośmiornicy jest przelewakiem – ma dziurki jak konewka. Maluch uwielbia podnosić wypełnioną głowę do góry i patrzeć jak woda wycieka. Próbuje też łapać poszczególne strumienie wody. Z tego elementu próbuje również, ku naszemu przerażeniu, pić!

Ale ośmiorniczki mogą być wykorzystanie nie tylko do zabawy w wodzie.

Po pierwsze: ośmiorniczki pomagają w uczeniu cyferek. Każda z nich ma nadrukowany numer od 1 do 8. Na podstawce również znajdują się te numery. Dopasowywanie ośmiorniczek do ich miejsc jest przyjemną zabawą z pożyteczną nauką.

Po drugie: każda z ośmiornic ma inną minę. Mamy ośmiornice uśmiechnięte, zdziwione, zadowolone, zniesmaczone. Razem z dzieckiem można nazywać emocje. Nie zrobimy tego oczywiście z rocznym maluchem, ale już za rok można będzie tak je wykorzystać.

Po trzecie: ośmiorniczki mają różne kolory oraz różne kształty i kolory plastikowych „macek”. Łączenie ośmiorniczek w pary kolorystyczne, wyszukiwanie tych, to mają taki sam kształt macek – można wymyślić mnóstwo przeróżnych zabaw.

 6. Podsumowanie

Osobiście uważam, że ośmiorniczki do kąpieli są przeurocze. Mają cudne minki, nadają się zarówno do zabawy w wodzie, jak i na sucho. Mają niezliczoną ilość zastosowań i zabaw. Myślę, że to bardzo fajny prezent dla dziecka w wieku 1+. Może z okazji nadchodzącego Dnia Dziecka?

Mam dla Was jeszcze kilka kadrów z ośmiornicami w roli głównej.

A Wam jak podobają się te małe stworzonka? Piszcie komentarzach.

  • ~Diana

    Moja znajoma miała te ośmiorniczki. Cos ją tknęło i przecięła jedną i w środku ośmiorniczka była cała czarna, fu! Dostaliśmy od cioci te ośmiorniczki, ale Mała ma dopiero 8 miesięcy, więc zaczekamy z użytkowaniem i sprawdzimy ich stan po dwóch miesiącach…

    • wyrodna-matka

      Po użytkowaniu w wodzie każda zabawka, do której wnętrza ciężko dotrzeć jest narażona na rozwinięcie się w niej nowej formy życia :/ Same ośmiorniczki nie są w tym wyjątkiem… My na razie starannie opróżniamy je z wody po każdej kąpieli i suszymy. Mam świadomość, że to może nie wystarczyć, więc co użycie sprawdzam ich stan – po 2 miesiącach używania przy każdej kąpieli – jest ok.

  • ~Monika

    Faktycznie super ta osmiorniczka!Jak tylko przerzucimy się z wiaderka do wanienki to będzie na liście zabawek do kąpieli 🙂 A ja mogę polecić do zabawy poza wanną inna osmiorniczke – jednookiego pirata z Lamaze (widziałam, że Twój Maluch lubi te zabawki ) -mój 3-miesieczniak uwielbia ją, wystarczy mu ją pokazać i wpada w taką szalona radość, że nie sposób się nie cieszyć razem z nim ☺

    • wyrodna-matka

      Uwielbiam Lamaze! Widziałam też tego pirata gdzieś i bardzo żałuję, że nie możemy mieć wszystkich fajnych zabawek świata 😀

    • wyrodna-matka

      Aaaaa – w ogóle macie wiaderko Tummy Tub? Strasznie podobała mi się jego idea! Ale wydawało mi się za drogie w porównaniu z wanienką za 20 – 30 zł :/
      A z Lamaze polecam też Chusteczkowego Wieloryba (odpowiedni tak dla 6 – 8 miesięcznego dziecka) – świetna zabawa. Recenzowałam go kiedyś 🙂

      • ~Monika

        Wiaderko mamy, od początku kąpiemy w nim Dzidziula:) Jest swietne! To jak ta kąpiel, gdy dziecko jest całe zamoczone w wodzie na niego wpływa, jest nie do opisania. Absolutny relaks i błogostan. Odkąd skończył 3 miesiące oprócz relaksu jest jeszcze intensywne machanie rączkami, co kończy się powodzią w sypialni:)

        • wyrodna-matka

          Może przy kolejnym dziecku skusimy się na wiaderko. Brzmi super!

  • Dla mnie bomba ! Tyle funkcji i możliwości w jednej zabawce. Przydałyby się, jako że Bąbel ma ogromne ciągoty do wszelkich zbiorników wodnych. Podejrzewam, że używałby ich też w basenie, jeziorze i nad rzeką 😉

  • ~Justyna

    Oj oj zabawka fajna ale po jakimś czasie strach zajrzeć do środka bo niestety w osmiorniczkach rozwinęło się niezależne życie wewnątrzne. Ostrzegam

    • wyrodna-matka

      Jak w każdej zabawce do wody, jak w każdej psikawce, gdzie ciężko jest dotrzeć z wytarciem. Wiem, że ciężko je umyć, ale na razie dajemy radę. Po każdej kąpieli każę mężowi opróżniać ośmiorniczki z wody i suszymy je. Zobaczymy jak długo.