Książki, które zamierzam, dziś pokazać mamy już w biblioteczce ponad pół roku. Dotychczas nie złożyło się, żeby zamieścić je na blogu, ale stwierdziłam, że są one na tyle fajne, że nie można z tym dłużej zwlekać. Niektóre z nich pewnie wpadły już Wam gdzieś w oko, ponieważ nie są to żadne nowości wydawnicze, wszystkie kupiłam na Targach Książki w Warszawie (to był maj, pachniała Saska Kępa…). Niemniej jednak nadal są moimi hitami.

1. „Raz, dwa, trzy, psy” Nadia Budde, wyd. Hokus Pokus

Genialna, zaskakująca, zabawna, pięknie ilustrowana. Tych kilka słów w całości oddaje to jaka jest książka „Raz, dwa, trzy, psy”. Na każdej stronie znajdują się po cztery słowa lub frazy. Trzy pierwsze powiązane są ze sobą tematycznie, natomiast ostatnia rymuje się z poprzednią, ale jej brzmienie jest zawsze zaskakujące. Popatrzcie tylko sami:

Uważam, że książka ta jest bardzo kreatywna. Wszystkim moim znajomym ją pokazuję i każdy znajduje w niej swoją ulubioną stronę (na razie wygrywa „kot Haliny”, ale nie ma go na zdjęciach). Myślę też, że „Raz, dwa, trzy, psy” może być wstępem do tworzenia nietypowych rymowanek z dziećmi. Chyba długo nam jeszcze posłuży, ja ją uwielbiam. W tym miejscu biję pokłony i mówię „wielki szacun” tłumaczce, pani Iwonie Mączce. Z zagranicznej książki zrobić coś, co po Polsku brzmi tak świetnie – to mogą zrobić tylko najlepsi. Żółwik!

Nasza kupiona była na Targach książki (było to w maju i już nie pamiętam ceny). W internecie widzę jej ceny zaczynające się od około 25,00 zł.

2. „Mniam!” Canizales, wyd. Tatarak

Bardzo ciekawa pozycja książkowa, która nawiązuje poniekąd do łańcucha pokarmowego występującego w przyrodzie, chociaż, jak się przekonacie po dotarciu do ostatniej strony – nie do końca. Ogólna zasada jest taka, że śledzimy po kolei kto kogo zjada. Zaczynamy od listka.

Książka jest bardzo ciekawie zrobiona, na każdej ze stron znajduje się coraz większy otwór i pokazane jest kto zjadł istotę z poprzedniej strony.

Warto zwrócić uwagę na kolorowe ilustracje znajdujące się na czarnym tle. Dzięki temu książka jest bardzo estetyczna.

Poniżej fajnie widać wycięte otwory gębowe kolejnych zwierzątek.

Na końcu tego kota „zjada” ktoś niespodziewany, ale kto to jest – tego dowiecie się z książeczki. Polecam.

Cena tej książeczki to około 21,00 zł.

3. „Zakątki” Michalina Rolnik, wyd. Dwie siostry

Książka, którą pokochałam od pierwszego wejrzenia i pomimo głosów rozsądku, że młode za młode – kupiłam! Cieszy mnie ona niezmiernie, mam nadzieję, że i Malucha wkrótce ucieszy. Począwszy od ilustracji, na samej tematyce skończywszy.

Zasada jest prosta: dzięki „Zakątkom”, na każdej stronie poznajemy kolejną osobę z kolejnego kraju, widzimy jak mieszka i jaki jest jej tradycyjny, ludowy strój. Mamy więc Hanię z Polski.

Widzicie te ilustracje? Niby takie proste, a jakie piękne. Tutaj Czarnowłosa Ines z Hiszpanii.

Tekstu też niby mało, ale znamy i kraj, a bohaterowie mają charakterystyczne dla tego kraju imię – bomba! Poniżej Amon z Egiptu.

Na samym końcu, na tylnej okładce możemy, prześledzić na mapie gdzie dokładnie znajdują się ojczyzny bohaterów książki. taki drobny wstęp do geografii świata.

Jeżeli jakąś książkę wydają Dwie siostry, to bierzcie ją w ciemno, bo zawsze warto. Ilustracje, wydanie i tematyka – wszystko zawsze świetne.

Cena „Zakątków” to około 21,00 zł.

4. „Robimisie” Agata Królak, wyd. Dwie siostry

Kolejna książka Dwóch sióstr w naszym zestawieniu. Kupiona głównie ze względu na mistrzowskie ilustracje. Takie niby malowane przez dziecko kredką, flamastrem, wycinane z papieru kolorowego, ale jakie cudne te misie są!

W książeczce poznajemy kilka zawodów – każdy miś jest charakterystycznie ubrany i znajduje się w charakterystycznym dla danego zawodu miejscu.

Na jednej stronie znajduje się mi rodzaju męskiego, a na drugiej rodzaju żeńskiego, ale ich zawody nie zawsze dobrane są stereotypowo. Mamy na przykład dyrygentkę (rodzaju żeńskiego).

Spójrzcie tylko na pływaczkę – czy woda nie jest tutaj genialnie narysowana?

Poniżej tylna okładka.

Książeczkę polecam wszystkim fanom pięknie wydanych książek (Dwie siostry) oraz fanom nietypowych ilustracji, bo to na nich cała książka jest oparta.

Cena: od około 15,00 zł

5. „Minibiblia w obrazkach” Soledad Bravi, wyd. Dwie siostry

Książka nietypowa, niektórym może wydać się odrobinę kontrowersyjna. Minibiblia w obrazkach. Historie biblijne pokazane w ZNACZNYM uproszczeniu, ale pozwalają zapamiętać najważniejsze biblijne hasła, co zdaje mi się istotne w przybliżaniu treści biblii małym dzieciom.

Jeżeli zauważyliście jakiekolwiek podobieństwo do Księgi dźwięków (którą opisywałam już we wpisie jakiś czas temu), to macie rację – Minibiblia jest dokładnie tego samego autora i wydana jest w takiej samej konwencji.

Ilustracje to absolutne minimum, ale dają fajną możliwość, żeby resztę historii rodzic mógł dziecku dopowiedzieć sam.

Przy Księdze dźwięków narzekałam na jakoś wydania książki, że jest za mało solidna w stosunku do ilości stron – tutaj sytuacja wygląda dokładnie tak samo. Nasza Minibliblia na razie jest skrupulatnie przeze mnie chowana przed niszczycielską siłą dziecka, więc jest w lepszej kondycji niż wyżej wspomniana. Księga.

Dużym plusem jest właśnie ta ilość stron, że nie kończy się na pięciu stroniczkach, ale jest co oglądać i o czym opowiadać.

W internecie widziałam ceny od około 20,00 zł, ale zdaje mi się, że kupiliśmy ją za trochę więcej.


  • Świetne te książki, choć dla moich dzieci już nie na czasie 🙂 Osobiście mam fioła na punkcie książek, a biblioteczki moich dzieci uginają się od moich zdobyczy. Oj pachniała Saska Kępa – też tam byłam w tym czasie. Nie na targach, ale obok Stadionu, w klimatycznych knajpkach na Francuskiej. Pozdrawia maniaczka książek 🙂

    • Te faktycznie dla maluchów 🙂
      Ja w swoim życiu więcej już kupiłam książek dla dziecka niż dla siebie 😉 Mam nadzieję zaszczepić w nim miłośc do książek taką jaka posiadam ja.
      A na targi (nie tylko na Francuską) warto się wybrać! Ja wychodzę zawsze z nich „zaspokojona” czytelniczo 🙂 Mogłabym spędzić tam dłuuugie, dłuugie godziny. Uwielbiam 🙂

  • W.

    Uwielbiam praktycznie wszystko co pochodzi z wydawnictwa „Dwie Siostry”, a „Mniam” się inspiruję i zamawiam jako dodatek do prezentu na roczek 🙂

    • Dobry wybór 🙂 Zdjęcie tego nie oddaje, ale Mniam! jest całkiem sporą książką (jeśli chodzi o format).
      Dwie siostry rules 🙂 Czytałam kiedyś wywiad z właścicielkami – nie pamiętam gdzie, ale polecam 🙂

      • W.

        Tak, też czytałam i to chyba nie jeden, bo jak dorwałam „Mapy” i „Pod ziemią, pod wodą” to pokochałam całą sobą.

  • Sylwia Antkowicz

    Jak wiele można się nauczyć z takich książeczek. Mnie urzekła ta o zakątkach 😉 Musze zapamiętać i kupić dla córki za jakiś czas

    • Zakątki są cudne i mają całkiem dużo stron 🙂 Bardzo przyjemnie ogląda się je jako dorosły 🙂

  • „Mniam” – bardzo mi się podoba. Mam nadzieję, że jak ją nabędę, to mojej Minii też przypadnie do gustu 🙂

    • Polecam mocno! Sam pomysł z tym, że w buzi widać kto po kolei kogo zjadał – strzał w dziesiątkę 🙂

  • Minibiblia bardzo mi się podoba! Muszę ją kupić dla Maluszka. 🙂

    • Jest taka…inna 🙂 Oryginalna, ale chyba właśnie w tym tkwi jej niezwykłość 🙂

  • Ale te ksiazeczki sa rózne od tych, na których ja bazowałam będąc małą dziewczynką 😀 aktualniejsze ksiazeczki sa takie inne! Ale o dziwo nie gorsze! moj faworyt to Zakątki 🙂

    • Mam wrażenie, że w bardzo fajnym kierunku poszły książeczki dla dzieci. Rzeczywiście są inne niż te za czasów naszego dzieciństwa. Książeczki dla dzieci kojarzą się głównie z kolorowymi kiczowatymi obrazkami, ale jak się człowiek wczuje w „rynek wydawniczy” dla dzieci, to odkryje takie skarby, że głowa mała, a pensji nie starcza 🙂
      Ja Zakątki też darzę ogromną sympatią, ale gdybym miała wybierać tą która najbardziej mi się podoba, to nie umiałabym jednej oddać serca 🙂

  • Świetne propozycje, szczególnie książka „Mniam” mnie zaciekawiła. 🙂

    • Widzę, że nie Ciebie jedyną zaciekawiła właśnie „Mniam!” 🙂

      Ja nie mam ulubionej spośród tych pięciu 🙂 Wszystkie lubię jednakowo, ale każdą za coś innego 🙂

  • Boskie! <3 Już dawno nie spodobał mi się wpis, jak dziś z propozycjami książek dla maluszka 😉 Dzięki za inspiracje!

    • Bardzo dziękuję za miłe słowa, te książki po prostu same się bronią 🙂 Polecam każdą z nich 🙂

  • Świetne propozycje! Kilka zapisuje, akurat planowałam uzupełnić biblioteczkę Młodego o kilka nowości, a nie do końca miałam pomysł. Dziękuję pięknie! 🙂

  • MatkaHrabiny

    Książeczka mniam jest rewelacyjna!

  • Macierzynstwo-raz!

    Mamy robimisie i córka je uwielbia 🙂 Pozostałych propozycji nie znamy – ciekawe propozycje 🙂

  • Mag Juk

    Ale superzestawienie! Już wrzuciłam do koszyka „Zakątki” i „Robimisie” (dla córeczki leśniczego) 😉

    • Obie pozycje warto kupić 🙂 Cieszę się, że trochę podpowiedziałam 🙂

Close