Pierwsza część Perełek książkowych w bibliotece Malucha cieszyła się dużym powodzeniem. Wiele osób pisało, że zainspirował ich wpis, że już wiedzą jaką książeczkę kupić czy to tak po prostu, czy na prezent. Dzisiaj przedstawiam Wam kolejną porcję książeczek, na które warto zwrócić uwagę.

Ja już mam taki sposób kupowania książek, że zanim coś zamówię, to przeglądam blogi i tzw. „real photos” książek. Dzięki temu jestem w stanie zobaczyć jakiej realnej wielkości są książki, co znajduje się w środku i co myśli o książce dany bloger. Zamawiam tylko sprawdzone książki. Chciałabym być dla Was taką inspiracją, dlatego co jakiś czas będę Wam pokazywać co nowego pojawiło się w u nas.

1. „Znajdź kropki”, Andy Mansfield, Mamania

Pierwsza książeczka jest inna niż wszystkie inne, bo jest chyba najbardziej interaktywną książką w naszym domu. „Znajdź kropki”, to książka, w której szuka się określonej ilości kropek w określonym kolorze, co czasami nie jest takie oczywiste.

Okładka książki jest zrobiona w moim ulubionym stylu, czyli matowa z błyszczącymi elementami.

Na jednej z pierwszych stron mamy znaleźć czerwoną kropkę. Tylko gdzie ona się ukryła?

O! Tutaj jest!

Na stronie jedna wielka różowa kropa, a my mamy znaleźć dwie pomarańczowe…

W ten sposób je odnajdziemy 🙂

Czasem trzeba coś pokręcić, przekręcić, podnieść, zobaczyć odbicie w lusterku.

A na samym końcu mamy piękne przestrzenne pudełeczko, w którym też musimy odszukać kropek w określonych kolorach.

Książka nie należy do najtańszych, ale myślę, że warto w nią zainwestować. Na okładce mamy cenę 49,90 zł, ale w Arosie możemy ją znaleźć odrobinę tańszą.

2. „Odkryj, kto…”, Guido Van Genechten, Adamada

Ta książka jest fajna, ale mnie odrobinę zawiodła, ale tylko jeśli chodzi o grubość stron, a nie zawartość. Ma bardzo cienkie strony, a konieczność ich rozkładania działa (z czasem i ilością rozkładań).

Cała książeczka polega na odkrywaniu co podobne jest do czego. mamy tu węża, który wygląda jak trąba słonia.

Mamy ogon rybki, który wygląda jak ogon wieloryba, tylko jest troszkę mniejszy.

Mamy też pająka, który ma tyle samo nóg co ośmiornica macek.

Sam pomysł i ilustracje są super, ale cienkie strony sprawiły, że nie pozawalam się Maluchowi bawić tą książeczką bez mojego nadzoru. Jeszcze musi troszkę dorosnąć.

Z tej serii książek dostaniemy jeszcze dwie inne części, które działają na podobnej zasadzie.

Książkę możecie znaleźć w dyskoncie aros.pl w cenie 17,43 zł.

3. „Wszyscy ziewają” Anita Bjisterbosch, Adamada

Moja faworytka z dzisiejszego zestawienia, co więcej – faworytka Malucha. „Wszyscy ziewają” to doskonała książka do czytania przed snem. Pokazuje nam co robią zwierzątka przed pójściem spać…

A zwierzątka te zieeeeewaaają. I pokazują jakie mają ząbki i paszcze.

Ale ziewa też uśmiechnięty maluszek.

Na koniec wszyscy, którzy w książce ziewali poszli spać.

Pomysł fantastycznie prosty, ale przy tym niezwykle ciekawy. Nawet cienkie strony, które w poprzedniej książce na liście mnie raziły tutaj zdają egzamin (a może są odrobinę grubsze?). Maluch uwielbia sprawdzać jaką paszczę mają zwierzątka i potrafi długo zająć się książeczką.

W Arosie książeczkę znajdziecie w cenie 24,43 zł.

4. „Obracanka Kolory” Wilga

Pierwsza z Obracanek, z którymi wiązałam bardzo duże nadzieje. Jak tylko zobaczyłam ją gdzieś w polecankach, to od razu wiedziałam, że muszę przynajmniej jedną z tych książek mieć. Najpierw długo czekałam, aż ukaże się ona w Arosie, a jak się pokazała, to… nie zrobiła wrażenia na Maluchu. Może jest za mały? Przeczytałam gdzieś, że Obracanka jest dla dzieci 3- 6 lat. Jeszcze mamy trochę czasu, żeby je ogarnąć.

Każda strona książeczki zawiera obrotowy obrazek, który trzeba dopasować do opisu. W „Obracance Kolory” należy dopasować odpowiedni kolor.

Bohaterami książki są różnokolorowe zwierzęta.

Tutaj widać, że elementy obracają się na plastikowych patyczkach.

To co mnie zaskoczyło, to fakt, że strony książki są zrobione z bardzo grubej tektury, co sprawia, że są porządne i ciężko byłoby je zniszczyć.

Obracanka na dzień publikacji tego posta nie znajduje w Arosie, ale można było ją kupić już od 17,50 zł.

5. „Obracanka Porównania” Wilga

Zasada działanie drugiej Obracanki jest dokładnie taka sama jak pierwszej. Tutaj zamiast kolorów dopasować trzeba odpowiedni „stan” jakiegoś przedmiotu.

Mamy więc górę i dół, prawy i lewy, pusty i pełny.

Ta obracanka jest zdecydowanie trudniejsza niż Kolory. Tym bardziej mój Maluch musi do niej dorosnąć. Spodziewałam się jednak, że obrotowe elementy będą go fascynowały, a jak na razie za bardzo się nimi nie interesuje.

Na dzień publikacji posta ta Obracanka również nie jest dostępna w Arosie, ale można było ją kupić za 17,50 zł.


Kolejna porcja perełek w Biblioteczce Malucha za nami. Dajcie znać czy podobały Wam się książeczki oraz polećcie nam jakieś nowe – zainspirujcie do kolejnych zakupów.

Jeżeli spodobał Wam się wpis, to spójrzcie jeszcze na Pierwszą część perełek, udostępnijcie post na Fb lub polubcie nasz Fanpage.

  • rzeczywiście perełki te książeczki! „odkryj kto” bardzo mi się podoba!

    • A mnie podoba się trochę mniej 🙂 Może dlatego, że powinnam je dać Maluchowi później, bo za mały 🙂
      Jeśli podoba Ci się „Odkryj, kto..” jest jeszcze „Odkryj, gdzie…” i „Odkryj, co…” tego samego autora 🙂 Zasada podobna, ale nie posiadamy.

      • Znam ten problem. U nas też kilka ksiażek nie spełniło swojej roli edukacyjnej, bo za szybko pokazałam małej książkę.

  • Cudne te książeczki 🙂 „Odkryj kto” i „Znajdź kropki” z pewnością przypadłyby mojej córce do gustu 🙂

    • No to koniecznie trzeba je nabyć 🙂 Warto 🙂

  • Wszystkie wyglądają obłędnie, uwielbiam książeczki, w których się coś kryje 🙂 My z tego grona mamy „Znajdź kropki” – cudowna książeczka, sama wspaniale się przy niej bawię 🙂

    • Zdradzę Ci w tajemnicy, że ja, zanim dam młodemu książeczki sama nad mini trochę siedzę i „jaram się nimi” jak głupia 🙂 Uwielbiam fajne książeczki dla dziec 😉

  • Pomysłowe, ciekawe, pobudzające wyobraźnię propozycje książeczkowe dla najmłodszych czytelników. 🙂
    Bookendorfina

  • Jakie fajne! Przyznam, że nie mam żadnej z pozycji, które wymieniłaś, ale chyba to zmienię ?

  • Poszukująca Alla

    Super wybór! Mamy obracankę KOLORY, ale niestety syn tak obracał, że sowę wyrwał. Skuszę się na „Znajdź kropki”, choć mam podobną – „Naciśnij mnie”. Jednak ta przedstawiona przez Ciebie wydaje się ciekawsza.

    • Mamy „Naciśnij mnie”, ale „Znajdź kropki” jest bardziej mechanicznie zaawansowana. W „Naciśnij mnie” trzeba bardziej użyć wyobraźni, a tutaj mamy trochę mechaniki 😉

  • Świetne propozycje! O dziwo żadnej z tych książek nie znałam. Moja córa co prawda za duża już na takie, ale niebawem pojawi się synek więc być może któraś z nich zawita w naszym domu. Te kropki są mega.

    • Kropki są mega, ale dla starszych dzieci, które książeczki nie poniszczą, bo elementy są delikatne a kartki niestety, nie są sztywne. Nasz egzemplarz czeka na odpowiedni moment 🙂

  • Macierzynstwo-raz!

    Fajne te książki 🙂 Mamy jedną z kolekcji obracanek w domu – liczby 🙂

    • Ja się chyba już na liczby nie zdecyduję. Po pierwsze: Maluch jest za mały na nie jeszcze, a po drugie: Obracanki nie zrobiły na nim takie wrażenia, jakiego bym się spodziewała…po raz kolejny – może jest za mały 🙂
      A u Ciebie się sprawdza?

      • Macierzynstwo-raz!

        Sprawdza się 🙂 Córka ma 20 miesięcy, więc takie książki są w sam raz dla niej 🙂

  • pozycja o ziewaniu i odkrywaniu kto zapewne zagości u nas w domu 🙂 jeszcze te pierwsze kropki skradły moje serce 🙂

    • Wszystkie, które wymieniłaś są fajne 🙂 Mnie najmniej urzekło odkrywanie, ale to chyba ze względu na grubość stron 🙂

  • coś czuję, że czekają mnie wydatki na książki… ale na to nigdy nie żal mi wydawać pieniędzy 😀 raczej sobie szałowej kiecki nie kupię 😉

    • Oooo! A kto mi wtedy tej szałowej pożyczy? 😉 A na poważnie – na książki mi też nigdy nie szkoda pieniędzy 🙂 Na te dla dzieci 🙂

  • Jakie cudowne książki. Dzięki Tobie upatrzyłam już kilka dla mojej 1,5 rocznej córci.