Mam syna. Syn, jak to synowie z reguły, jest chłopakiem. A właściwie chłopaczkiem, małym jeszcze, ośmiomiesięczniakiem. W rzeczach, które mogłyby być prezentami dla niego jestem obeznana jak nikt inny. W końcu nie po to siedzę w domu na tym URLOPIE (macierzyńskim), żeby nie przeszukiwać internetów wzdłuż i wszerz. Mam też chrześnicę. Zasadnicze różnice między synem a chrześnicą są dwie. Jedna to wiek, a druga to płeć. Tak poza tym to całkiem podobnie. O ile orientuję się jaki najfajniejszy gryzak mógłby na gwiazdkę dostać mój syn, to kompletnie nie znam się na trendach w dziewczyńskim świecie. A jest to już świat pięciolatki, więc „niebylejaki”. Podobno w wieku pięciu lat wyrasta się już z koników Pony (dowiedziałam się od mamy wyżej wymienionej). z Hello Kitty podobno też. No i co tu zrobić…?

W takich przypadkach najlepsze są zbiegi okoliczności. I tutaj też takowy zadziałał. Jak spojrzycie sobie w prawo (ale nie gapcie się poza monitor!), to zobaczycie taki banerek, który mówi, że wezmę udział w trzecim Grodziskim Spotkaniu Blogerów „Blogi mają moc”. Co chwila otrzymujemy od organizatorów jakieś informacje dotyczące tego wydarzenia. Tym sposobem dowiedziałam się, że jednym ze sponsorów będzie Lalanna. Wiecie, mam mnóstwo czasu na tym URLOPIE, więc od razu zaznajomiłam się ze stroną internetową Lalanny i postanowiłam zakupić lalkę dla mojej chrześnicy. A że jak przyszła, to mnie oczarowała, to zaznajomię z nią i Was. Wpis nie jest sponsorowany. Panie i Panowie, przedstawiam Wam Lalannę.

1. Pierwsze wrażenie

Lalanna to lalka szmaciana wykonana w całości w Polsce. Znajdziecie ją o tutaj >KLIK< Do wyboru mamy lalkę brunetkę lub blondynkę, jest też chłopczyk Polek i ruda Freśka. Wybrać możemy również czy nasza Lalanna ma mieć buźkę malowaną czy haftowaną, a także w jakim stroju do nas przyjedzie. Ale najfajniejsze jest to, że możemy dokupić taki sam strój dla dziecka. Do kupienia jest również inna laleczka, Lalanka >KLIK<, która ma trochę inne oczka niż nasza Lalanna.

Ja wybrałam Lalannę brunetkę z haftowaną buzią w szarej sukieneczkę z różową parzenicą. Taką samą sukienkę zamówiłam dla mojej chrześnicy. Trafiłam na fajną promocję (która nadal trwa), w której do takiego zestawu dołączone są dwie książeczki, a firma pokrywa koszty wysyłki. A na samą wysyłkę też długo nie trzeba było czekać. Dużym plusem była możliwość wyboru Paczkomatu.

No, ale przechodząc do sedna punktu pierwszego, moje pierwsze wrażenie było następujące: „Jaka ona duża!”. Niby napisane na stronie, że ma 47 cm, ale ciężko to sobie wyobrazić. Lalanka skradła moje serce estetyką i taką prostotą. W dobie wszystkich okropności Monster High czy innych brzydactw, ona jest taka subtelna i delikatna. Cudnie uszyta.

2. Cena

Zestaw: Lalanka, sukienka dla dziewczynki, dwie książki kosztował mnie 199 zł. Tak, przyznaję, to sporo. Chciałam jednak podarować mojej chrześnicy prezent porządny, dobrej jakości, zważając na fakt, że to taki prezent mikołajkowo – urodzinowo – gwiazdkowy. No i niestety nie jeżdżę do niej tak często jakbym chciała. A jak Lalanka do mnie już przyszła, to stwierdziłam jednoznacznie, że warto było wydać te pieniądze.

3. Jakość wykonania

Jakość idzie w parze z ceną. Pięknie, starannie uszyta lala, ładnie wykończona, cudownie wyhaftowana buzia. Sukieneczka zarówno lalczyna jak i dziecięca śliczna. Na prawdę nie mam Lalance nic do zarzucenia.

4. Dla kogo

Zdecydowanie dla dziewczynek! (chociaż Maluch był nią żywo zainteresowany). Producent pisze, że są bezpieczne od urodzenia i mają certyfikat CE+ . Jak dla mnie takie Maluchy jeszcze muszą dorosnąć, żeby się nimi pobawić tak na prawdę. Czy jest to prezent odpowiedni dla pięciolatki – mam nadzieję, że tak. Ale napiszę Wam o tym czy trafiłam w Jej gust dopiero jak Jej wręczę prezent. Ale myślę, że jak zobaczy, że obie mogą być tak samo ubrane, to się ucieszy. Trzymajcie kciuki!

5. Opis

No to obejrzyjcie sobie Lalannę szczegółowo. Poniżej widać cały pakiet jaki do mnie przyszedł. Lalanna, sukienka i dwie książeczki.

Sama lala wygląda do nas z okienka pudełka.

Wiecie już, że zwracam uwagę na szczegóły, dlatego podoba mi się, że na pudełku jest logo Lalanny oraz napis, że ręcznie wykonano w Polsce.

Nie mogłam się powstrzymać i wyjęłam Lalannę z pudełka. Ale tylko na czas robienia zdjęć.

Oto ona: prosta forma, przyjazne spojrzenie, najlepsza przyjaciółka dla dziewczynki.

Popatrzcie jak pięknie wyhaftowana jest twarz.

Warkoczyk związany jest prawdziwą gumką, można go rozpleść i zapleść jeszcze raz.

Na sukieneczce parzenica wyhaftowana jest również z wielką starannością.

Sukieneczka jest zapinana z tyłu na rzep.

Przyznam się Wam, że zajrzałam również Lalannie pod sukienkę (skandal!) ale popatrzcie co odkryłam.

Pomogę Wam jeszcze wyobrazić sobie jak duża jest Lalanna, bo powyższe zdjęcia tego nie oddają. Poniżej lalka w porównaniu z kartką formatu A4.

To teraz spójrzmy na sukieneczkę dla właścicielki laleczki. Nie chciałam jej wypakowywać, bo jest ładnie złożona, więc popatrzymy na nią tylko przez folijkę.

Taka sama parzenica jak ma Lalanna.

To co lubię, czyli dbałość o szczegóły i ładne wykończenia: metka.

Jest także karteczka, na której Lalanna pisze o sobie i się przedstawia.

Zostały jeszcze książeczki. Przyznaję, nie zaczęłam ich czytać :/ Ale podoba mi się w nich znów prostota i piękne ilustracje.

Na końcu każdej z książeczek są strony, na których dziecko może dorysować lalce ubranko, a także zestaw naklejek, znów pięknie namalowanych.

6. Podsumowanie

Podsumowując. Lalanną jestem oczarowana. Dużo bardziej trafia ona do mnie niż wymalowana Barbie. Mam ogromną nadzieję, że spodoba się także chrześnicy, że zobaczy w niej towarzyszkę codziennych przygód. Myślicie, że w dobie krzykliwych, kolorowych, kiczowatych zabawek może to się udać?
Piszcie swoje wrażenia, jestem ich bardzo ciekawa. A jeśli chcecie jeszcze więcej się o Lalannie dowiedzieć, to koniecznie wpadnijcie na jej stronę www.lalanna.pl Oprócz lalek można dokupić jeszcze szereg akcesoriów i innych ubranek, może coś Wam w oko wpadnie.
(No i wyszedł post z największą ilością zdjęć…poszalałam).

  • Hm.. Na mnie ta lalka nie zrobiła większego wrażenie. Podoba mi się jedynie, że ma warkocz, który można zaplatać i rzeczywiście dobre wykonanie. Nie mniej jednak mam nadzieję, że spodoba się Twojej chrześnicy. Pozdrawiam.

Close