Uwaga! Dzisiaj, przy okazji recenzji nowego produktu pokażę Wam skandaliczne zdjęcia. Będzie to… karmienie piersią dwulatka! Ale zanim zobaczycie te szokujące foty, to zapraszam Was do przeczytania recenzji czegoś, co jeszcze nigdy mi w oczy nie wpadło, a jeśli chodzi o karmienie piersią, to widziałam już bardzo dużo, bardzo dużo przeszłam i bardzo dużo produktów używałam. Będzie to kompaktowa, malutka, sprytna podusia do karmienia Smart Mama.

Podusię solidnie przetestowaliśmy dzięki akcji na stronie magazynu Supermama. Przypomnę Wam, że dzięki tej stronie testowaliśmy również z Maluchem torbę dla mamy i dziecka, którą udało nam się wygrać i otrzymać na własność. W przypadku podusi nie musimy jej na szczęście odsyłać. 

Pierwsze wrażenie

Oglądając podusię jeszcze w internecie stwierdziłam, że ktoś wpadł na naprawdę genialny pomysł. Wszystkie dostępne poduszki do karmienia to wielkie rogale, albo kury (takiej jednej znanej firmy), a tutaj, proszę, kompaktowe, malutkie i milutkie. W sam raz do zabrania ze sobą w podróż czy na spacer. A kiedy już do nas trafiła, to okazało się, że jest śliczna, więc pierwsze wrażenie – jak najbardziej pozytywne.

Cena

Podusie występują w trzech wariantach, w zależności od materiału z jakiego są wykonane. Są to: bawełna, bawełna + minky oraz bambus. Poduszki bawełniane i bawełna z minky kosztują 49 zł, natomiast te bambusowe 59 zł. Wszystkie wzory możecie obejrzeć sobie na stronie producenta Smart Mama. Według mnie to cena całkiem rozsądna.

Jakość wykonania

Jak wspomniałam wyżej poduszki dostępne są w trzech wariantach: bawełna, bawełna + minky oraz bambus. Nam przypadła poduszka wykonana w całości z bawełny. Poduszka wypełniona jest antyalergicznym poliestrem. Widać, że bawełna, z której jest wykonana jest porządna, wszystkie szycia również nienagannie się prezentują. Do tego jest mięciutka i ma śliczny wzorek w lewki (taki piękny „lewkowy” się nam egzemplarz trafił).

Opis

Zacznijmy od tego, że nasza poduszeczka przychodzi do nas w praktycznej plastikowej torbie zapinanej na suwak. Otrzymaliśmy również naklejkę z logo firmy oraz ulotki z opisem podusi.

W środku ulotki podane są najważniejsze dane dotyczące poduszeczek, generalnie to samo co możecie przeczytać na stronie producenta oraz na profilu Facebookowym, a także dane kontaktowe.

W torbie mamy również etykietę, z której dowiadujemy się składu materiałów użytych w poduszce, instrukcji prania poduszki i o certyfikatach które poduszka posiada.

To, że podusia zapakowana jest w torebkę, to bardzo sprytne rozwiązanie. Po pierwsze, dzięki temu nabiera „wygodnego” do zapakowania kształtu i można ją włożyć w torbę przy wózku, lub do bagażu podręcznego. Wszędzie powinna się zmieścić. Po drugie torba chroni ją przez zabrudzeniem. Bardzo praktyczne.

Ok, a teraz powiem Wam jak się w niej korzysta. Otóż nasza podusia, to tak naprawdę „mufka”, a w jej środek wkłada się własną rękę. Poduszkę zakłada się aż na ramię, tak, żeby znalazła się pod główką dziecka. Dzięki temu jest mu miękko i wygodnie.

W dolnej części poduszka nie jest wypełniona (tam znajduje się porządny szew), więc wygodnie się ją zakłada na ramię.

To co najbardziej zwraca uwagę w poduszce Smart Mama, to fakt, że jest ona malutka w porównaniu z poduszkami do karmienia jakie znamy (poduszki typu rogal). Pamiętam jak na początku naszej drogi mlecznej nigdzie nie ruszałam się z domu bez poduszki do karmienia. Wielkie to to było i nieporęczne, ale niezbędne.

Atutem tej podusi jest fakt, że gdy dziecko skończy już jeść i chcemy je odłożyć lub położyć na ramieniu do odbicia, to nie musimy jej zdejmować. Do dziś pamiętam, że po skończonym karmieniu w śmieszny sposób odkładałam Młodego do łóżeczka, najpierw wstawałam z nim na rękach. Poduszka – rogal trzymała mi się na biodrach, po czym robiłam taki ukłon, żeby poduszka spadła na podłogę, a ja omijając ją ostrożnie mogłam ruszyć dalej. Przekomicznie to wyglądało. Ze Smart Mama taki problem nie istnieje.

Nie byłabym jednak sobą, gdybym uczciwie nie znalazła minusów podusi. Otóż uważam, że nadaje się ona dla dzieci które już są sztywniejsze, tak „pi razy drzwi” kiedy zaczynają siadać i nie trzeba już tak uważać, żeby dziecko leżało płasko. Dodatkowo duża poduszka rogal ponosi nam dziecko do góry, żeby łatwiej na leżąco mogło dosięgnąć piersi. To rzeczy, których niestety Smart Mama nie może zapewnić. Więc na sam początek karmienia zdecydowanie rogal, a później możemy spokojnie przesiąść się na kompaktową podusię Smart Mama.

Szokujące foty

A teraz to na co czekaliście od samego początku wpisu szokujące, obrazoburcze zdjęcia karmienia piersią dwulatka. Nie! Nie pokażę Wam twarzy dziecka, ale na podusię pod jego głowa możecie patrzeć do woli. N-joy!

Szok, co nie?

Na sam koniec przyszło mi do głowy, że podusia przydałaby mi się ostatnio i bardzo żałowałam, że jej nie miałam. Otóż nie zabrałam jej ze sobą na wakacje, a dziecko w samolocie zasnęło mi przy piersi i spało przez całą podróż…ile ja bym dała, żeby nie trzymać go kurczowo przez te prawie trzy godziny, tylko, żeby wygodnie oparł główkę na podusi…ech…


Jeśli spodobała Wam się podusia Smart Mama, to poczytacie o niej więcej i możecie ją zakupić:

A jeśli macie ochotę przetestować jakiś fajny produkt dla dzieci, to koniecznie śledźcie stronę magazynu Super Mama.

Czekam na Wasze opinie wyrażone w komentarzach 🙂