Wiecie co to jest „guilty pleasure”? To mała przyjemność, do której wstyd nam się przyznać. Moją przyjemnością jest oglądanie Youtuberek urodowych i modowych (sama nie znam się na kosmetykach, ciuchach i makijażu nic a nic), a w szczególności lubię haule zakupowe, czyli… chwalenie się tym co kupiło się w sklepie.

Dzisiaj ja chciałabym pokazać Wam jakie zakupy zrobiłam ostatnio w Kiabi. Były to zakupy przedwyjazdowe, więc z myślą o wakacjach ich dokonywałam. Zapraszam serdecznie na mój haul. Uwaga – oprócz rzeczy dla Malucha są też rzeczy dla mnie.

Dla Malucha

1. Granatowa koszulka polo

Urzekła mnie swoją elegancją. Na Maluchu wygląda rewelacyjnie, bo już ją nosił i nawet zdążył ubrudzić. Nie pamiętam jej ceny, a w sklepie internetowym (tutaj) ceny niestety w Euro. Zdaje mi się, że jej polska cena to około 20 zł.

2. Elegancki zestaw: koszula, krawat, spodenki

Zestaw kupiony z myślą o weselu. Miejmy nadzieję, że pogoda dopisze i będzie szansa na założenie krótkich spodenek Maluchowi. Niestety,nie znalazłam tego kompletu na stronie, w sklepie stacjonarnym kosztował około 40 zł.

3. Kąpielówki w wielorybki

Niby Maluch miał już jedne, ale z dziećmi wiadomo jak jest – trzeba mieć na zmianę. Dodatkowo te wielorybki są takie słodkie, że nie mogłam się im oprzeć. Na stronie Kiabi znajdziecie jeszcze inne fajne wzorki. Kosztowały około 15 złotych.

4. Ponczo plażowe – rekin

Coś, na co polowałam już od dawna, ale wszędzie wydawało mi się za drogie. A tutaj było w całkiem przyzwoitej cenie i w dodatku w takiej śmiesznej formie rekina. Na stronie Kiabi też znajdziecie to poncho. Kosztował 45 zł.

Dla mnie

1. Szara bluzka z haftem

Na bluzkę trafiłam przypadkiem i zakochałam się w tym hafcie. Niby prosta, zwykła, ale strasznie mi się podoba. W dodatku była to ostatnia sztuka i kosztowała tylko 15 złotych. Na stronie Kiabi tutaj.

2. Biała bluzka z dekoltem z falbaną

Supermodny ostatnio dekolt musiał zagościć i w mojej szafie. Dodatkowo uwielbiam haft richelieu, więc takie kombo mile widziane. Będzie fajnie wyglądała na mnie jak już się opalę na wakacjach 🙂 Nie znalazłam na stornie sklepu 🙁 Kosztowała 40 zł.

3. Spodenki nie-szorty, nie – bermudy

Nie podoba mi się jak dziewczyny chodzą po mieście w szortach, które swą długością (lub krótkością) dorównują majtkom 🙂 Dlatego bardzo podoba mi się aktualny trend na długość jeansów „trochę ponad kolano” – czyli na bermudy. Te akurat bermudami nie są, bo są nieco krótsze 🙂 W sam raz dla mnie 🙂 Tutaj na stronie sklepu. Kosztowały 50 zł.

4. Góra od kostiumu w tukany

No i mój ulubieniec. Stanik od kostiumu za… 35 złotych 😀 Wybrałam go, ponieważ ma świetny wzór w tukany, jest wiązany z tyłu (a nie zapinany na zatrzask) i ma odpinane ramiączka. Dodatkowo jest delikatnie podgumowany, tak żeby nie zsuwał się gdy nie ma dopiętych ramiączek. Tego produktu również nie udało mi się znaleźć na stronie Kiabi 🙁


I jak Wam się podoba mój pierwszy haul oraz produkty, które kupiłam? Tego dnia wydałam sporo (nie przyznałam się Panu Wyrodnemu ile, bo by mnie z domu wyrzucił), ale też sporo rzeczy przyniosłam do domu. Ja jestem baardzo zadowolona. A Wy swoje wrażenia piszcie w komentarzach 🙂

Przepraszam za jakość zdjęć, ale po przeprowadzce mamy gorsze warunki oświetleniowe i nadal uczę się jak tutaj ugryźć robienie zdjęć.

  • W.

    Stanik w tukany i biała bluzka genialne – też chcę takie! 🙂 W ogóle nie znałam tej marki, ale będę się rozglądać, bo ceny są bardzo atrakcyjne! Udanego urlopu Wyrodna Rodzinko!

    • Ja też nie znałam, ale koleżanka w kółko o niej mówiła. Niby nie jest mi po drodze, ale postanowiłam wpaść po pracy i przepadłam… przez te ceny właśnie, przez duży wybór i cudowne, modne fasony. Kupiłam jeszcze jeden ciuszek dla siostrzenicy, ale już go otrzymała, więc nie doczekał się zdjęcia 🙂

      • W.

        Bardzo fajnie, że posyłasz dalej informacje o marce. 🙂 Będę szukać stacjonarnie w Krakowie, może a nuż się uda. 🙂

  • Agnieszka Jarosz

    Nie znałam tej marki ale muszę się jej bliżej przyjrzeć, widzę że ceny dość przestępne a wzory ubrań super

    • Ceny fajne, wzory też, ale doczytałam, że ich sklepy są tylko w dwóch miejscach w PL 🙁

  • Mama Tosiaczka

    Z Twoich zakupów najbardziej podoba mi się góra od kostiumu i spodenki jinsowe. Dla małego – wszystko! Sama bym kupiła podobny zestaw- koszulka z krawatem i spodenki – śliczne są!

    • Góra kostiumu jest super, dobrze sprawdziła się na wakacjach 🙂 Spodenki – kupiłam za duże i spadają trochę z tyłka, ale fajne, z porządnego jeansu.

  • Ja tam lubię się chwalić, o ile jestem z zakupów zadowolona. W końcu po to je robimy, kupujemy ładne ciuchy!

  • Natalki

    Słodkie są te małe ubranka, a rekinek- cudowny. Podoba mi się stanik od kostiumu.

    • Rekinek jest genialny i Maluch super w nim wyglądał 🙂 Stanik od kostiumu – polecam, sprawdził się

  • W końcu się dowiedziałam, co to jest haul! 😀 Słodkie to ponczo w kształcie rekina 🙂

    • Jak to się człowiek nowych rzeczy może dowiedzieć czasem 🙂 Ja dużo oglądam jutuberek, więc hasło „haul” nie było mi obce.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Jaka szkoda, ze Kiabi jest w tym momencie tylko w dwóch miastach w Polsce – i to bardzo od nas oddalonych 🙁 Jednak całkiem możliwe, że zamówię coś z ich strony – bo mają naprawdę świetne rzeczy, a ten stanik w tukany to po prostu bomba i prawdziwy wakacyjny hicior ! Udanych greckich wakacji 🙂

    • Z tego co widzę, to ceny na stronie podane są w euro i nie zawsze po przeliczeniu na złotówki wychodzą tak korzystnie jak w sklepie stacjonarnym :/

  • Irmina Garaj

    Nie znam tego sklepu ale widzę że mają bogatą ofertę. Bardzo fajne rzeczy wybrałaś dla siebie

  • Dana

    Moją uwagę zwrócił krawat. Maluch będzie wyglądał cudnie 🙂 Miłego wypoczynku 🙂

    • Uwielbiam jak maili chłopcy są elegancko ubrani… 🙂 Dlatego Malucha też staram się z gustem odziewać 🙂

  • O fajne rzeczy! Sama mam dwóch synów, więc chętnie sprawdzę coś dla nich. Bardzo podoba mi się ten ręcznik rekin, myślę że mojemu starszemu też by się spodobał.

    • Tak, ręcznik rekin jest genialny i przesłodki. Polowałam na coś w tym stylu dość długo i jak wpadł mi w oko w Kiabi, tak nie wypuściłam już z rąk 🙂