27. Bieg Konstytucji 3-go Maja

Tegoroczny udział we wszystkich biegach triady Warszawskiej, stał się moim priorytetem już od startu w Biegu Niepodległości. Wszystkie biegi, pod patronatem Aktywnej Warszawy były zawsze świetnie zorganizowane, a każdy z nich ma wydźwięk patriotyczny, więc tym większą miałam na to ochotę. Cały nasz biegowy Team zapisał się na ten bieg, więc i ja opłaciłam pakiet startowy, a następnie ruszyłam w pięciokilometrową trasę.

Bieg OSHEE 10 km

W miniony weekend do mojej kolekcji dołączył ósmy medal. Pierwszy mój bieg uliczny w 2017 roku, to Bieg OSHEE na 10 km. Bieg ten towarzyszył wielkiej imprezie biegowej jaką jest Orlen Warsaw Marathon. To był mój pierwszy start od listopada, więc trochę już zapomniałam jak to jest startować. A jest baaardzo fajnie! Zapraszam do dalszej lektury.

W czym biegać?

Ok, umówmy się: żeby zacząć biegać nie trzeba mieć specjalistycznego ubrania. Wystarczą adidasy, stary dres i jesteśmy gotowi na przebieżkę. Jednak z czasem, kiedy bieganie wchodzi nam w krew i coraz częściej i chętniej pojawiamy się na dworze, obserwujemy innych kolorowych biegaczy, to chciałoby się samemu trochę zainwestować w odzież do biegania.

11 sposobów jak zmotywować się do biegania

Znacie ten problem? „Zaczęłabym biegać, ale…” i tu zaczyna się litania przeróżnych wymówek. „Nie mam czasu”, „Pada deszcz”, „Tak bardzo jestem zmęczona po pracy”, „Nie chce mi się”. Nie powiem, że jestem mistrzynią samomotywacji i zawsze jestem zwarta i gotowa by wyjść pobiegać. Jakimś jednak cudem, od roku dość regularnie udaje mi się biegać. Chciałabym Wam dzisiaj pokazać kilka sposobów na to, ja ja sama motywuję się do biegania.

Rok biegowy 2016

Początek roku to taki czas, w którym ludzie dzielą się na dwie grupy: jedni jeszcze dochodzą do siebie po Sylwestrze, inni z nostalgią wspominają i podsumowują miniony rok. Są pewnie i tacy, co robią obie te rzeczy na raz. Ale to nie ja 🙂

Ja chcę podsumować (trochę, a może nawet głównie dla siebie) 2016 rok pod kątem biegania, bo pod tym względem był on dla mnie wyjątkowy. Jeszcze nigdy nie udało mi się wytrwać tak długo w bieganiu. Miałam kilka epizodów po 2 – 3 miesiące. I nie będę się chwalić, ze biegam regularnie, bo miałam kilka lepszych i kilka kiepskich miesięcy, ale nie rzuciłam biegania w kąt. Ciągle mam je na myśli, a to chyba dobrze, co nie?

28 Bieg Niepodległości – ostatni start w tym roku

Długo biłam się z myślami czy w ogóle brać udział w tym biegu. Obiecywałam sobie, światu, mężowi, Maluchowi, a nawet… Wam, czytającym od czasu do czasu mojego bloga, że Bieg po Dynię będzie tym ostatnim… I złamałam dane słowo. Jest mi z tego powodu głupio, ale co Wy byście zrobili, gdyby okazało się, że firma znów opłaca Wam pakiet startowy, koleżanki z entuzjazmem podchodzą do udziału w biegu, a Wasze wieczorne treningi znów weszły w dobry tryb? No właśnie… musiałam pobiec.

Bieg po dynię 2016 – rodzinny, świetnie zorganizowany bieg

Bieg po dynię – zorganizowany w małej miejscowości, krótki, z tanim pakietem startowym – miał być zabawną ciekawostką, a okazał się jednym z najfajniejszych biegów, w których uczestniczyłam w tym roku. Na Facebooku znalazłam komentarz, że Biegnij Warszawo mogłoby się od dyni uczyć organizacji – całkowicie się z tym zgadzam. Ilość miejsc w biegu głównym…

Jeden z bardziej męczących biegów – relacja z Biegnij Warszawo

O braku treningów donosiłam Wam już przy okazji opisywania Biegu Czterech Generałów. Przed moim kolejnym startem w zorganizowanym biegu ulicznym sytuacja nie uległa poprawie. Znów brałam udział w biegu bez odpowiedniej liczby wybiegań wieczornych i znów postanowiłam go opisać. Nie mam pojęcia czy te tematy jakoś bardzo Was interesują, ale dla mnie niesamowicie przyjemne jest opisywanie swych wrażeń po biegu, dlatego dziś zapraszam na subiektywną relację z Biegnij Warszawo.

Wstałam z kanapy, pobiegłam… i wykręciłam niezły czas!

Biegałam. Pół roku uczciwie biegałam. Raz, dwa razy, zdarzało się i trzy razy w tygodniu. Następnie przyszedł czas na udział w biegach ulicznych. Był Bieg SGH i Bieg Powstania Warszawskiego. Pomyślałam, że super udaje mi się trenować i pozapisywałam się na jeszcze kilka biegów. A potem przyszedł urlop, a urlop wszystko rozpierduje (kocham to słowo). I „rozpierdał” mi treningi.

Strona 1 z 212
Close