Dlaczego właściwie Wyrodna…?

Miałam zamysł, miałam wizję. Zakładałam bloga i widziałam oczami wyobraźni jak będą mnie ludzie postrzegali. Że nazwa „Wyrodna”, to będzie taka prowokacja, mrugnięcie okiem do czytelników. Że matki, które wracają do pracy i mają inne pasje niż dziecko znajdą tu swoje miejsce. Także te matki, które wierzą w rodzicielstwo bliskości, wiedzą coś więcej o karmieniu piersią i innych „nowych starych” modach dotyczących dzieci znajdą tu swoje miejsce. A potem… zgubiłam to gdzieś, przestałam się nad tym zastanawiać i trochę pobłądziłam, przez co mój blog nie wyróżnia się na tle innych blogów i stał się nijaki.

Blog w dwa lata (w tym rok na swoim)

Zdradzę Wam coś… bloguję już dwa lata. Co więcej, właściwa rocznica wypadła w zeszłym tygodniu. Byłam tego świadoma, ba nawet coś tam zaczynałam skrobać na ten temat. Post o tym kto to jest bloger miał być postem urodzinowym. Puściłam go jednak jako zwykły post. Potem miał być jakiś konkurs, ale nie starczyło mi siły przebicia, nie zdobyłam nagród. Szkoda by mi było nie zaznaczyć Wam, że Wyrodna, to już całkiem spore, dwuletnie dziecko, więc teraz, trochę spóźniona ogłaszam Wam, że mamy imprezę – urodziny!

Mam potrzebę pisania i mam potrzebę czytania…czyli jakie blogi czytam

Są na świecie ludzie, którzy potrzebują się…”wypisać”. Tak jak większość potrzebuje się wyżalić czy wygadać, to są tacy, którzy muszą napisać co im na sercu leży. Chyba należę do tej grupy osób. Od wczesnych nastoletnich lat zawsze coś pisałam. W gimnazjum (tak! jestem pierwszym gimbusowym rocznikiem!) prowadziłam pamiętniki pisane ręcznie, które trzymałam w tajemnicy przed…

Strona 1 z 11