Perełki w biblioteczce Malucha #04

Uwielbiam tworzyć wpisy o książeczkach dla dzieci tak samo mocno, jak uwielbiam same książeczki dla dzieci. Zauważyłam, że i Wam przypadły one do gustu, dlatego dzisiaj zapraszam Was na czwartą już część perełek w biblioteczce Malucha.

Książki, które dzisiaj Wam pokażę zostały wszystkie zakupione na Warszawskich Targach Książki 2017, gdzie zawsze tracę głowę i kupuje bez opamiętania. Początkowo w tym wpisie miało się znaleźć aż 7 książek, ale okroiłam do 5 najjaśniejszych pereł.

Warszawskie Targi Książki 2017 – Impreza, na którą czekałam cały rok

Na pierwsze Targi Książki zabrała mnie mama (bibliotekarz!) jak byłam chyba uczennicą gimnazjum. Odbywały się one wtedy jeszcze w Pałacu Kultury i Nauki, a ja byłam zafascynowana ich ogromem, plątaniną korytarzy i ilością zakładek i gadżetów, które ze sobą przywiozłyśmy. Książki, oczywiście też przywiozłyśmy, ale najważniejsza była TA atmosfera, po której doświadczeniu stwierdziłam, że będę jeździć na targi co roku.

Perełki w Biblioteczce Malucha #01

Książki, które zamierzam, dziś pokazać mamy już w biblioteczce ponad pół roku. Dotychczas nie złożyło się, żeby zamieścić je na blogu, ale stwierdziłam, że są one na tyle fajne, że nie można z tym dłużej zwlekać. Niektóre z nich pewnie wpadły już Wam gdzieś w oko, ponieważ nie są to żadne nowości wydawnicze, wszystkie kupiłam na Targach Książki w Warszawie (to był maj, pachniała Saska Kępa…). Niemniej jednak nadal są moimi hitami.

Skandynawskie książki w biblioteczce Malucha

Od pewnego czasu w księgarniach zapanowała „moda” na skandynawskich pisarzy. Sama przeczytałam kilka niezłych kryminałów ich autorstwa, ale okazało się, że i w dziecięcych biblioteczkach znaleźć można kilka pozycji książkowych z północy europy. W naszej Maluchowej biblioteczce, dzięki prezentowi od Cioci również mamy kilka takich książek. Dzisiaj przedstawię Wam książki autorstwa Anny-Clary Tidholm – mamy ich aż cztery.

Książeczki dotykowe

Pora na ciąg dalszy naszych biblioteczkowych szaleństw. Były już książeczki rozwijające zmysł słuchu, były też książeczki kontrastowe, dzisiaj przyszedł czas inny zmysł – dotyk. Na rynku dostępna jest cała gama ciekawych książek dotykowych dla Maluchów. My przedstawimy Wam cztery z nich, w których posiadaniu jesteśmy.

Dwie to nasze rodzime pozycje, a dwie to zagraniczni goście. Osobiście bardzo lubię je przeglądać, możliwe, że lubię je bardziej niż sam Maluch. Może po prostu musi do nich dorosnąć. Przed Wami cztery książki rozwijające zmysł dotyku.

Zakamarki klasyki, czyli „Pewnie, że Lotta umie jeździć na rowerze” Astrid Lindgren

Astrid Lindgren zna chyba każdy. Całe pokolenia wychowywane były na Dzieciach z Bullerbyn czy Pippi Pończoszance. Obie te książki jako dziecko czytałam i uwielbiałam. Nie znałam jednak innych książek autorstwa Astrid Lindgren. Dlatego bardzo się cieszę, że wśród licznych suwenirów, ze spotkania Blogi Mają Moc przywiozłam również książeczkę dla dzieci „Pewnie, że Lotta umie jeździć…

Strona 1 z 212
Close