Uwaga, uwaga! Ten post zawiera nazwiska zwycięzców w konkursie dotyczącym macierzyństwa.

Dla przypomnienia, zasady były proste. Należało kreatywnie odpowiedzieć na pytanie:

Do wygrania był jeden z dwóch zestawów do pielęgnacji firmy Canpol Babies, jak na powyższym obrazku.

W skład zestawu wchodzą:

  1. Okrycie kąpielowe
  2. Aspirator do noska

Statystyki

Konkurs trwał trzy tygodnie. To długo, wiem, ale chciałam żeby jak największa liczba z Was wzięła w nim udział. Niestety, znów „dałam ciała” z promocją, bo ani reklama na Fb, ani ciągłe udostępnianie posta konkursowego nie przyniosło wyników, które udało mi się osiągnąć np. jesienią.

W tym konkursie wzięło udział 13 osób, z czego 12 tu na blogu i 1 na Facebooku.

Ale! Nie mam zamiaru narzekać, bo pomimo skromnego zainteresowania konkursem, odwaliliście KAWAŁ DOBREJ ROBOTY odpowiadając na pytanie konkursowe. Super, że w konkursie udział wzięli również tatusiowie, którzy napisali o swoim ojcostwie (w tym miejscu przepraszam, że temat brzmiał kobieco – macierzyństwo. Następnym razem będę już bardziej „poprawna politycznie”). Prawda jest taka, że macierzyństwo (i ojcostwo!) zmienia wszystko o 180 stopni, a Wy potrafiliście to pięknie ubrać w słowa.

Wyniki

No doobra, nie zanudzam Was już więcej. Podaję wyniki. Żałuję, że nie mam 13 nagród, ale trzeba było wybrać tylko dwie odpowiedzi konkursowe.

Tak więc, Panie i Panowie, oto wyniki konkursu:

Zwycięzcami zostali:

Pani o pseudonimie Macdzia, za pokazanie prawdziwej, nie cukierkowej i nieprzesłodzonej, ale prawdziwej i pięknej rzeczywistości po urodzeniu dziecka.

Jak zmieniło mnie macierzyństwo? 

..bo macierzyństwo zmienia kobiety ! Jedne stają się bardziej odpowiedzialne, inne zaczynają się zdrowo odżywiać a jeszcze inne udają, że te zmiany ich nie dotyczą. Mi jednak nikt nie wmówi, że macierzyństwo nie zmienia kobiety, bo mnie zmieniło ogromnie.

Kiedyś latałam po imprezach, teraz latam do zoo i na kulki. 

Kiedyś wyglądałam prawie jak modelka (może nie bielizny ale fajnych samochodów czy sukien slubnych), teraz co najwyżej mogę reklamować krem na rozstępy i cellulit 😉

Moje piersi przypominają wiszące skarpety a tyłek klapnięty worek treningowy ;-)))

Cały dzień popierniczam w dresie a dżinsy to mój strój wyjściowy. Szpilki ? Tak ale tylko do uszycia czegoś dla dziecka. 

Kiedyś sprzątałam przy Metalice i Black Sabath, teraz jeśli już sprzątam(bo przy dzieciach sprzątanie to jak mycie zębów w trakcie jedzenia czekolady) to w tle słychać „pieski małe dwa” i inne takie „jagódki”.

Kiedyś byłam mega odważna. Sama wracałam w środku nocy od koleżanek, a teraz?! O 22 boje się wyjść z domu bo może ktoś coś mi zrobi! Żartuje oczywiście 🙂 O 22 to ja już dawno leżę w łóżku i próbuje nie zasnąć.

Ale największą zmiana jest taka, że nie mogę żyć już bez moich dzieci chociaż kiedyś myślałam, że nawet nie będę ich miała. Nie wiem czy to zasługa 500+ czy męża ale w drodze już trzecie i ..kolejne zmiany..bo jak to mówią – zmiany są konieczne 😉

oraz Pan Dawid Paszenda za MEGA zgrabnie napisany wierszyk (rytm i rym zachowany) i za pokazanie prawdziwej zmiany w zachowaniu 🙂

Ojcostwo bardzo mnie zmieniło

Wcześniej tylko jedno do mnie się liczyło 

Z domu wieczorami nieraz „uciekałem”

I wczesnym rankiem do domu wracałem 😒 

Za młodu trochę głupi byłem 

I od życia na nic nigdy nie liczyłem 

W głowie mi się coś przewróciłoDobrze, że szybko mi się odmieniło

W kłopoty nieraz przez to popadałem

Dobrze że ze złym towarzystwem szybko zerwałem

Od rodziny się oddaliłem

I prawdziwych przyjaciół także straciłem 

Dobrze, że w porę to zrozumiałem

Bo przecież kochająca żonę w domu miałem 

W ubiegłe lato córeczka mi się urodziła

I poglądy życiowe nieco me zmieniła 

Teraz rodzina priorytetem jest

Bo moja rodzina jest przecież The Best

Córeczka – Oliwia 

Żona – Ewelinka

I taka szczęśliwa jest z nas rodzinka

Po pracy pędzę do domu jak szalony

By mieć czas dla córki no i – żony

Córeczka w oknie mnie wypatruje

A gdy mnie ujrzy – mocno się raduje

W policzek całusa tatusiowi daje

Takie są u nas od zawsze zwyczaje

Później zabawy nastaje czas

Wtedy nikt nie pogania nas

W pokoiku córeczki się zamykamy

I wielki ubaw od teraz mamy 

Razem tańczymy

Razem śpiewamy

Razem nawet bajki wszystkie oglądamy

Najbardziej świnkę Peppa z córką lubimy

Gdy widzimy ją w telewizji to się nie nudzimy

Na dywanie się turlamy

Bo oboje to kochamy

Córka uwielbia gdy się jej „pierdzi” po brzuszku

A na koniec na uszko szepce „kocham cię okruszku”

Malujemy, plasteliną wyklejamy 

Chętnie ze sobą czas spędzamy

Na swe pierwsze urodzinki córcia swą kuchnię dostała

I od tego czasu całe dnie by tam spędzała

Lubimy bawić się w gotowanie

I pysznych mufinków „niby” przyrządzanie 

Talent córki rozwijamy

Na pianinie ciągle gramy

Codziennie o stałej godzinie

Bo tradycja musi pozostać w rodzinie 😉

Ps. Ojcostwo zmieniło mnie diametralnie. Po pracy do domu pędzę jak szalony by jak najwięcej czasu spędzić z córeczką, nie czekam już tylko na weekend by móc z kumplami wyskoczyć na piwo. Niejednokrotnie się przekonałem, że wypad z córeczką do zoo lub na wycieczkę rowerową może być bardziej radosny i pełen wrażeń niż czas spędzony w pubie. 

Jednego tylko mi szkoda – że ten czas tak dna do przodu. Dziecko rośnie, my się starzejemy. A chciałoby się rzec „chwilo trwaj wiecznie”

Serdecznie gratuluję! A pozostałych zapraszam do udziału w przyszłych konkursach.

Zwycięzców uprzejme proszę o podanie swoich danych do wysyłki nagrody poprzez wysłanie maila na kontakt@wyrodna.com.

Close