Niewiele jest w blogosferze mam, które nie znają Kapitana Nauki. Seria ta, na stałe wpisała się w codzienność naszych dzieci. Jeżeli jednak z jakiegoś powodu jeszcze nie znacie fantastycznych kier, kart i innych edukacyjnych gadżetów od Kapitana, to zapraszam Was do dalszej lektury tego wpisu. Jeśli je znacie, to tym bardziej zapraszam – porównajmy swoją opinię na ich temat.

Pierwszy raz osobiście spotkaliśmy się z Kapitanem Nauką jakiś czas temu, kiedy na spotkaniu blogowych zgłosiłam się do recenzji kart obrazkowych. Wówczas nie spodziewałam się, że dostanę do recenzji aż pięć różnych zestawów  kart, więc z tym większą przyjemnością napisałam ich recenzję. Dzisiaj spotykamy się z Kapitanem po raz kolejny, tym razem przy okazji prezentacji nowych zestawów kart obrazkowych i pierwszej gry Malucha.

Karty obrazkowe „Odkrywam Świat”

Tym razem w nasze ręce trafiły nowe zestawy kart dla dzieci w wieku 1+. Osobiście uważam, że w pełni wykorzystać możliwości tych kart mogą nieco starsze dzieci, niemniej jednak już roczniaka można zapoznawać z obrazkami. Maluch aktualnie jest w odpowiednim wieku (2 i pół roku) i ma odpowiedni zasób słów, żeby pobawić się kartami w bardziej zaawansowany sposób, co też często czyni. Dzisiaj pokazujemy Wam na blogu karty „Kształty i kolory”, „Moje ciało” i „W domu”.

Jeżeli pamiętacie jak karty obrazkowe wyglądały poprzednio, to zauważycie, że teraz strona z obrazkiem nie ma jasnej ramki, strona z podpisem też nieznacznie się różni. Najważniejszą jednak różnicą jest śruba, którą połączone są karty w zestawie. Zwróćcie uwagę, że śrubę tę można, a nawet trzeba odkręcić, bo wtedy wygodniej się kart używa. Zwracam na to uwagę, bo dałam się pobawić Maluchowi kartami, które były połączone śrubką i okazało się, że Maluch chciał je otwierać jak książeczkę… ślady tego działania widać na poniższych zdjęciach na kartach z częściami ciała…

Na kartach widać ślady użytkowania przez Malucha…

Niemniej jednak uważam tę śrubę jako bardzo pomysłowe rozwiązanie. Dzięki niej po zabawie zebrane w jedno karty nie pogubią się nam. Trzeba tylko pilnować jej w czasie zabawy kartami.

Warto zwrócić uwagę na zmienioną, w stosunku do poprzednich zestawów kart, grafikę. Mnie osobiście bardziej się podoba niż ta „stara”. Z drugiej strony nie zawsze do końca dzieci wiedzą o jaką część ciała chodzi, kiedy na obrazku pokazana jest cała twarz i tylko strzałka pokazuje, że chodzi o usta. Maluch często pomijał strzałkę wzrokiem i mówił, że jest tam twarz.

Tak jak poprzednio do kart dołączona jest książeczka. To co najbardziej nam się spodobało, to różnie zadania związane z kartami, które znajdziemy w jej środku. Książeczka stanowi fajną instrukcję i uzupełnienie samych kart i podpowiada jak możemy je wykorzystać.

Karty obrazkowe z serii Odkrywam świat kupicie za około 15,00zł. A znajdziecie je tutaj:

Moje ciało

W domu

Kształty i figury

Gra LOTERYJKA Zwierzęta

Loteryjkę zostawiłam sobie na koniec, bo jestem zachwycona tym jak Młode się nią bawi i tym, że wreszcie  mamy jakąś grę, w którą umie zagrać.

Loteryjka składa się z sześciu podkładek, sześciu zestawów krążków ze zwierzątkami (po 6 szt. w każdym) i instrukcji.

Na każdej z kart możemy zobaczyć zwierzęta w różnych naturalnych środowiskach: na łące, na wsi na sawannie, w Arktyce, w domu i w lesie. Zgadnijcie które cieszą się największą popularnością u Malucha?

Najprostszy sposób zabawy Loteryjką to wyszukiwanie zwierzątek na wylosowanych przez nas krążkach i kładzenie ich na kartach. Instrukcja natomiast podpowiada nam aż 4 możliwości gry – w zależności od stopnia trudności i zaawansowania dziecka.

Maluch oczywiście znalazł też swój własny sposób na loteryjkę. Otóż żetony ze zwierzakami układa w plakietkach, z których zostały wyjęte. On uwielbia takie formy przekładania i układania, więc super, że znalazł sobie coś co mu odpowiada.

Niemniej jednak potrafi również dopasować zwierzątka z żetonów do tych na planszach, co bardzo lubi robić.

W loteryjce bardzo podoba mi się grafika. Z jednej strony wyraźnie widać jakie to zwierzęta, a z drugiej nie są one tak banalnie proste i jaskrawe jak potrafią być niektóre przeznaczone dla dzieci obrazki. Te cieszą oko i dziecka i matki. Jako ciekawostkę pokażę Wam też rewers żetonów, na którym widnieje logo Kapitana. Plansze również tak mają na spodniej stronie.

Zabawa Loteryjką od Kapitana Nauki zajęła nas na długie godziny. Maluch uwielbia zwierzątka, więc tematyka tej gry jest mu bardzo bliska. Ja z kolei cieszyłam się, że wreszcie nastał czas, żeby z Maluchem pograć w grę, a nie tylko czytać książeczki czy oglądać obrazki. Jestem Loteryjką zachwycona i możliwe, że w przyszłości zagoszczą u nas jeszcze inne z oferty Kapitana.

A jest ich kilka. Są dostępne w rożnych wariantach wiekowych: 2+, 3+ i 4+. Opakowanie Loteryjki kosztuje około 30 złotych, a znajdziecie je na stornie Kapitana:

Loteryjki.

Ciekawa jestem jak Wam podobają się karty i Loteryjka? Posiadacie? Bawicie się nimi? Sprawdzają się u Waszych dzieci? Zostawcie feedback w komentarzu.


Wpis powstał we współpracy z Kapitanem Nauką 🙂 To była przyjemność! Ahoj!

  • Znamy, znamy i bardzo lubimy 😉 Nie wszystkie przez Was prezentowane, ale większą część tak….
    Nasza ulubiona zasada to nauka przez zabawę i Kapitan Nauka wpisuje się w nią idealnie!!!

    • Tak, bardzo, bardzo fajna seria. Co mi wpadnie w ręce od Kapitana, to staje się hitem 🙂

  • My bardzo lubimy Kapitana Naukę. Już wkrótce sama będę pisać o pewnych propozycjach dla przedszkolaków.

    • O, z chęcią poczytam, bo Maluch za rok będzie przedszkolakiem.

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Wyglądają super. Niebawem się z nimi zapoznamy bliżej;)

  • Kapitan Nauka jest super! Mamy dla starszych dzieci

  • Jeśli przyznam się, że przed chwilą spotkałem Kapitana Naukę po raz pierwszy, to będzie straszny wstyd czy tylko mały obciach? 🙂

    • No trochę obciach, więc dobrze że nadrobiłeś zaległości 🙂

  • niewiele jest firm, które potrafią tak trafnie dobrać ofertę produktów dla dzieci. Szacuneczek za to.

  • Ann

    Znam i bardzo lubię!:)

  • Uwielbiamy Kapitana, mamy mnóstwo produktow z jego serii od najmłodszych po przedszkolaka. Baaardzo polecam ze swojej strony.

  • Uwielbiamy Kapitana Nauka ale muszę kupić te karty z figurami były by nam mega pomcne

  • Sophy Lukrecja

    super! Też uwielbiamy kapitana naukę i wydaniu zagdadkowym jest lepszy niż CzuCzu

  • czytajkomiksy.pl

    Znam, znam i razem z synem i żoną świetnie się bawimy 🙂

  • Nie znam kapitana Nauki. Wydaje mi się, że karty sprawdziłyby się u starszych dzieci w nauce czytania.

    • Kapitan i dla starszych dzieci coś posiada. A karty są na tyle uniwersalne, że i uczą mówić pierwsze słowa i mogą uczyć czytać starszaków 🙂

  • Sylwia

    Wspaniały pomysł na naukę 🙂