Dzisiejszy wpis jest drugim z serii recenzji zabawek dla Maluchów. Jakimś dziwnym trafem jesteśmy w posiadaniu czterech zabawek z serii LEKA z IKEA. I o nich dzisiaj będę pisać.

Ikea_1

Zabawki, które mamy to: króliczek/szmatka, układanka gąska, koty grzechotki i książeczka sensoryczna.

Mały offtop: zauważyliście, że co druga zabawka jest albo sensoryczna, albo edukacyjna, albo interaktywna? Takie słowa – klucze, chłyt matertindowy 🙂

1. Pierwsze wrażenie

Moje pierwsze wrażenie, pozytywne, jak to zazwyczaj z rzeczami z IKEA. Te szwedzkie zabawki mają tą zaletę, że nie mają tysiąca krzykliwych kolorów, tylko są stonowane i dobrane z gustem. Chociaż nie każda rzecz z serii LEKA mi się podoba. Np. mata edukacyjna jest tak zielona, ze aż mdła.

2. Cena

Królik: 9,99 zł

Gąska: 19,99 zł

Koty (zestaw dwóch): 9,99 zł

Książeczka: 29,99 zł

Ceny nie są wygórowane, więc i mój wewnętrzny sknera nie bije na alarm. Chociaż przy książeczce spojrzał na mnie karcącym wzrokiem 🙂

3. Jakość wykonania

I tutaj znów IKEI nie mam nic do zarzucenia. Porządnie wykonane zabawki. Ładnie, równo uszyte z najlepszych materiałów, pięknie wykończone. Do tego estetyczne, ciekawe. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj książeczka – każda strona pięknie, precyzyjnie zrobiona. Aha, do każdej z zabawek jest meeeega długaśna metka, która nieraz długością przewyższa długość samej zabawki.

4. Dla kogo

Właściwie od pierwszych dni są ok. Mięciutkie, nie ma szans zrobić sobie krzywdy. Mój syn zainteresował się kotami grzechotkami – bo grzechoczą, małe są i łatwo je złapać. Książeczkę ciągle do buzi bierze, ale tam coś piszczy i szeleści, więc też ogląda. Królika na razie nie tknął – w sumie nie jestem pewna czy nie powinien być trochę starszy. No i do układanki gąski musimy dorosnąć, ale fajnie się ją do buzi bierze.

5. Opis

Pierwszy do opisu zgłasza się królik/szmatka czy jak go nazwać. Przepraszam, że taki wygnieciony na zdjęciu. Ta zabawka najmniej mi się podoba. Głowa fajna, przytulankowa, reszta w formie szmateczki. Dużo takich zabawek widziałam, nic oryginalnego. Ma na górze tasiemkę i można gdzieś królika zawiesić. Na razie syn w ogóle nie jest nim zainteresowany, więc nie za dużo mogę powiedzieć. Poczekamy – zobaczymy. Ale ja jestem sceptyczna.

Układanka – gąska jak dla mnie jest rewelacyjna. Z jednej strony może być taką przytulanką milutką, a z drugiej jest zabawką rozwojową, ćwiczącą precyzję itd. Składa się z czterech części.

Na górze jest pluszowa, milutka biała głowa. Następnie kółko z materiału o gładkiej fakturze w pomarańczowe paski. Potem kółeczko z jasnoniebieskiego pluszu i podstawa, na którą się to wszystko nakłada z gładkiego granatowego materiału. Do podstawy przyczepione są satynowe nóżki i z tyłu ogonek.

Oba kółka nieznacznie tylko różnią się rozmiarem, więc można je w różnych konfiguracjach nakładać na podstawę.

A można również z nich zrezygnować. To też fajnie wygląda.

Kolejnym elementem z kolekcji jest zestaw dwóch grzechotek kotów. Bardzo fajny to zestaw, bo każdy z kotów ma trochę inny dźwięk grzechotania. Dodatkowo są nie za duże i łatwe do chwytania przez małe rączki. U mojego synka od razu lądują w buzi.

U kotów fajne jest też to, że po obu stronach mają wyhaftowaną mordkę, po jednej stronie mają otwarte oczy, a po drugiej zamknięte.

Ostatnia zabawka z serii LEKA, którą posiadamy to moja ulubiona książeczka.

Uważam, że jest rewelacyjna. Na tych kilku stronach zamieszczono przeróżne faktury, przeróżne zwierzątka, jest element szeleszczący, jest piszczałka, a nawet jest lustereczko. Maluch wykazuje duże zainteresowanie szeleszczeniem, piszczeniem i lusterkiem, a do pozostałych stron musi jeszcze dorosnąć. Ale nie żałuję tego zakupu, bo jest świetna. Popatrzcie sami:

6. Podsumowanie

Zabawkom z IKEA daję również mocną 4 z plusem. Wspaniale i bezpiecznie wykonane, edukacyjne, ładne. Jeśli miałabym z czegoś zrezygnować to z królika/szmatki, ale on jest od kogoś dostany, więc nie narzekam.

A Wy co sądzicie o zabawkach z IKEA? Może macie jakieś inne z tej serii? Przyznaję, ja mam te najtańsze. Napiszcie swoje recenzje tych, których u mnie brakuje – z chęcią poczytam, może kupię? 🙂

  • Cudowne te zabawki… Bardzo mnie urzekły 🙂 Ale już za ‚dorosłe’ dla moich chłopaków 🙂

    Pozdrawiam!

  • ~tupotam.pl

    Uwielbiamy Ikeowe zabawki! Proste, cena zadowalająca, a Oligator nie rusza sie bez swoich kotów ;D Wiesz, że nie zwróciłam uwagi na to, że wydaja inne dźwięki?