Cześć! Poznajcie ją. Oto przesympatyczna krówka, która przysiadła na talerzyku i sztućcach dla dzieci, a także oddała wzór swoich łat na kubeczek z dziubkiem. Chcielibyście poznać ją bliżej? Zapraszam do dalszego czytania tego posta 🙂

Zestaw z wesołą krówką dotarł do nas od firmy Canpol Babies, która co miesiąc na swojej stronie internetowej organizuje akcje dla blogerów. Do tej pory udało mi się trzy razy zostać wybraną do organizacji konkursów, tym razem postanowiłam jednak wziąć udział w testowaniu. No i udało się 🙂 Przyszedł do nas kurier z zestawem naczyń dla dzieci, które dzisiaj postanowiłam Wam opisać.

W skład kompletu wchodzą:

  • Kubek niekapek „Krówka” – Haberman dla Canpol Babies
  • Plastikowa miseczka z antypoślizgowym spodem „Krówka”
  • Sztućce elastyczne dla dzieci „Krówka”

Kubek niekapek „Krówka” – Haberman dla Canpol Babies

Opis zacznę od produktu, który już znaliśmy i używaliśmy, bo Maluch korzystał z niekapka u dziadków. Tam tylko miał go w kolorze turkusowym, a my otrzymaliśmy w prawdziwie krówkowy, czarno-biały wzór. 

Tak prezentuje się jeszcze nie rozpakowany. Możemy więc z łatwością stwierdzić, że kubeczek ma pojemność 250 ml, przeznaczony jest dla dzieci od 9 miesiąca życia i wyprodukowany jest z materiałów nie zawierających BPA (Bisfenol A nie dopuszczony do kontaktu z żywnością). 

Na spodzie mamy oznaczenia, że nadaje się do kontaktu z żywnością, że nadaje się do mikrofali, ale nie nadaje się do mrożenia + kilka oznaczeń związanych z bezpieczeństwem i kilka, których nie udało mi się odszyfrować 😉

Ten kubek niekapek wymyślony został przez mamę, która miała już dość przeciekających kubeczków dla dzieci. Panią Mandy Haberman uznaje się za wynalazczynię pierwszego niekapka.  Kubeczki jej projektu znajdują się w kolekcji Haberman dla Canpol babies.

Ale dość już trzymania kubeczka w opakowaniu – rozpakowujemy!

Pierwsze, na co zwracamy uwagę, to to, że kubeczek jest po prostu ładny i porządnie wykonany, a to zawsze wysoko sobie cenię (wygląd zawsze powinien iść w parze z jakością).

Naczynie ma sztywny, plastikowy ustnik, który zakończony jest gumowym otworem, przez który pije się napoje. To zakończenie własnie jest na tyle sprytne, że nawet po przechyleniu kubeczka do góry dnem nic się nam z niego nie wylewa. W tym momencie wszystkie mamy dziękują za takie rozwiązanie 😉

Kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest materiał, z którego wykonany jest kubeczek, a właściwie sprytne połączeniu dwóch rodzajów materiałów. Elementy w kolorze białym, to taki zwykły, sztywny plastik, natomiast czarny kolor, to guma, która ułatwia dziecku trzymanie kubeczka (nie wyślizguje się z małych rączek) i działa antypoślizgowo po postawieniu na każdej powierzchni.

Uszka kubeczka dostosowane są do wygodnego chwytania czy to jedną czy obiema rączkami.

Przydatną rzeczą jest dolna część kubeczka, która nie dość że podgumowana, to jeszcze ma kształt, który zapewnia stabilność i zapobiega przewracaniu się naczynia.

A teraz kubeczek otworzymy.

Jak widzicie, niekapek „Krówka” składa się tylko z dwóch części. Dwóch, czyli mamy gwarancję, że nie zapomnimy o żadnej. Dwie gwarantują również łatwe utrzymanie czystości. Nie mamy skomplikowanych i trudno dostępnych kształtów. Jest najprościej jak to tylko się da. Jednocześnie jednak nie tak łatwo jest ten kubeczek otworzyć – to pozwala zapobiegać przypadkowemu otworzeniu naczynia przez maluchy. 

Kubek niekapek znamy i lubimy i bardzo się cieszymy, że posiadamy swój własny, domowy egzemplarz, a nie tylko ten turkusowy u dziadków. I chociaż nie byłam na początku rozszerzania diety przekonana do niekapków (bo wprowadzają wtedy złe nawyki), to teraz ze spokojnym sumieniem podaję Maluchowi napije w tym niekapku. Jest taki fajny, że nie mam się do czego w nim przyczepić.

Więcej informacji o kubeczku znajdziecie na stronie producenta.

Miseczka plastikowa z antypoślizgowym spodem „Krówka”

Jako drugą przedstawię Wam miseczkę z antypoślizgowym spodem, która mnie osobiście zaskoczyła pojemnością. Na zdjęciach nie wygląda na aż tak dużą.

Taaa… ważne jest ustawienie focusa na odpowiedni przedmiot… Ładne firany mam, nie?

Cóż mogę napisać – miska skomplikowanym naczyniem nie jest i wiele nie da się wymyślić, żeby ją ulepszyć. Ta od Canpolu, ma podgumowany spód oraz brzeg talerza. Zapobiega to przesuwaniu się misko po stole, chociaż osobiście uważam, że to kubeczek wykonany jest z lepszego materiału niż miseczka.

Ze strony producenta dowiedziałam się, że miska jest pojemności 270 ml, nie nadaje się do mikrofali, ale za to można ją myć w zmywarce.

Takim chyba największym atutem miseczki jest ten duży, bo zajmujący praktycznie całe dno motyw krówki. A krówki są obecnie ulubienicami naszego Malucha.

Po więcej informacji o miseczce odsyłam do strony producenta.

Sztućce elastyczne dla dzieci „Krówka”

Na sam koniec zostawiłam sobie opis sztućców. Sztućce reklamowane są na stronie producenta jako elastyczne i… widzicie, bardzo dobrze się stało, że weszłam na stronę Canpolu i o nich poczytałam, bo z opisu na opakowaniu nie zrozumiałam co w nich takiego fajnego. Ale o tym zaraz.

Pierwsze co, to widzimy sztućce zapakowane w plastik. Oznaczenia znów mówią nam, że nie ma w nich BPA, oraz, że nadają się dla dzieci od 12 miesiąca życia. Ufff… możemy nimi jeść 😀

Po drugiej stronie opakowania znów pismo obrazkowe, że dopuszczone do kontaktu z żywnością, że nie do mikrofali i nie do zmywary i żeby przenigdy nie próbować stawiać na ogień. Plastiku.

No dobrze, ale odpakujmy te cuda, których nie można palić żywym ogniem.

Pierwsze w nasze oczy rzucają się oczywiście krówki. Tu znacznie mniejsze niż na miseczce, ale nie mniej urocze.

Białe elementy sztućców wykonane są ze zwykłego plastiku, natomiast te niebieskie są gumowane. Dzięki temu pewniej leżą w dłoniach maluchów. Gumowe części mają też kółeczka, które tym bardziej ułatwiają pewny chwyt.

Sztućce są dość spore (długie), są odrobinę większe od wszystkich, które posiadamy w domu. Przy recenzjach sztućców zawsze lubię je sobie dokładnie obejrzeć z każdej strony, tak mniej więcej ja na poniższym zdjęciu.

I jakie są moje wnioski…? Łyżeczka, niby fajna, ale jakaś taka mało pojemna, zbyt płaska, a widelczyk… jakieś te zęby mocno rozstawione na boki. Niby bezpiecznie zaokrąglone, ale jak to wygląda w ogóle, taki rozstaw zębów?

No i piszą jeszcze, ze elastyczne są, a one co? Ledwo co się wyginają i wcale nie wracają do swojego kształtu! niech no spojrzę tylko jak to zostało opisane na stronie Canpolu! Oh wait…

Tak więc muszę się Wam do czegoś przyznać. Jest mi wstyd, że nie pobiegłam na stronę producenta od razu. Może wtedy od razu wiedziałabym co tak naprawdę oznacza słowo „flexible” na opakowaniu… Bo widzicie, kluczowe jest tutaj to:

„zostały wykonane ze specjalnego plastycznego tworzywa, które po zgięciu utrzymuje nadany kształt

Utrzymuje nadany kształt. Po zgięciu. Zgadnijcie kiedy się tego doczytałam… właśnie teraz, kiedy piszę recenzję. Od razu złapałam za widelec i do tej pory nadaję mu przeróżne kształty. I on faktycznie je utrzymuje. Jeju!

A już miałam zjechać je od góry do dołu, że w ogóle co w tym jest takiego super? Sztućce jak sztućce, mieliśmy już i lepsze i gorsze. A tu taka niespodzianka! Canpolu! Napisz na opakowaniu z przodu o co chodzi z tą elastycznością, bo się może nie jedna mama nabrać na to, na co ja 🙂

Powiem Wam też w tajemnicy, że cała sprawa z wcześniejszą publikacją recenzji się rypła, bo musiałam dorobić zdjęcia tego jak dzielnie widelczyk i łyżeczka utrzymują nadany im kształt. A byłam pewna, że skoro zdjęcia już porobione i nawet obrobione i wrzucone na serwer, to kwestia napisania recenzji to tylko formalność.

Sztućce, które utrzymują nadany im kształt możecie znaleźć na stronie Canpolu.


I jak wasze wrażenia? Mnie bardzo przypadł do gustu kubeczek, w następnej kolejności sztućce, a na końcu miseczka, która jest po prostu miseczką i już 🙂

Jeśli jesteś mamą, której spodobał się ten zestaw, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość – możesz jeden z takich zestawów wygrać, wystarczy, że na stronie Canpolu sprawdzisz, na którym blogu aktualnie trwa konkurs (a tych blogów jest 10).

Jeśli jesteś mamą blogerką, to polecam Ci zgłoszenie się do przetestowania produktów Canpolu – warto.

  • Moje dzieci są już za duże na tego typu gadżety, ale używałam Canpola swego czasu i była zadowolona.

    • No, Canpol jest chyba najpopularniejszą firmą, prawie w każdym markecie możemy znaleźć ich produkty 🙂

  • Post akurat dla mnie! Zaczynamy rozszerzać diete młodszej. Napewno spojrzę na te produkty nastepnym razem kiedy będę w sklepie.

    • Jeszcze zależy jak chcesz rozszerzać, bo np. przy BLW, polacałabym jednak kubeczek doidy na sam początek, żeby wyrobić dobry nawyk 🙂 Za to sztućce są wg. mnie innowacyjne i warto im się przyjrzeć 🙂

  • testowania czar

    Piękny zestaw, na pewno zaciekawi niejednego maluszka. Podoba mi się ich jakość wykonania.

    • Tak, jakoś Canpolu zawsze bez zastrzeżeń 🙂 Z resztą to jest chyba najważniejsza cecha w produktach dla dzieci.