Bunt dwulatka to nie bunt (chociaż ciężko w to uwierzyć)

Jeszcze przed ukończeniem dwóch lat pojawił się, a teraz ma chyba swoje apogeum u Malucha, ten słynny bunt dwulatka. Serio, zanim się pojawił ro bagatelizowałam sprawę, wydawało mi się, że mojego synka nie będzie to dotyczyć. Jednak jest, dotyczy, a my odczuwamy go ze zdwojoną siłą. Dzisiaj będzie trochę o samym buncie i o próbie charakteru, w której poległam na całej linii, ale nadal nad sobą pracuję.

To w głowie się nie mieści! Rzecz o współspaniu

Odnoszę wrażenie, że przez lata, była to rzecz, którą robiło wiele rodzin, ale się do tego nie przyznawało. To przecież wstyd, to nieakceptowalne, trzymajmy ten fakt w tajemnicy, bo jeszcze się wyda jaka z nas patologia… Nawet moi rodzice twierdzili, że za wszelką cenę nie można do tego przyzwyczajać. Stres, wyrzuty sumienia, kłamstwa wśród znajomych… a drugiej strony poczucie, że może to nie takie złe, że dziecko spokojniejsze jakieś, a i my przez to spokojniejsi i wyspani.

Po co mojemu dziecku czas spędzony na wsi?

Wiecie? Jestem mieszczuchem. Takim totalnym. Uwielbiam Warszawę, uwielbiam być częścią tłumu ludzi co dzień dojeżdżających do pracy. Podoba mi się to, że sklepy, instytucje, kultura, edukacja są w stolicy na wyciągnięcie ręki. Lubię też korporacyjną atmosferę, ten „luz” i możliwości jakie ze sobą niesie praca w dużej firmie. Przez całe życie, myśląc o przyszłości widziałam siebie mieszkającą w Warszawie. Wieś w ogóle mnie nie interesowała, kojarzyła się zawsze z brzydkim zapachem, odchodami zwierząt i ciężką harówką. Żadna z moich babć nie mieszkała na wsi, żadnej bliższej rodziny na wsi nie mieliśmy.

Uważaj na symbole, czyli niemowlę + czaszki?

Z czym kojarzy Wam się czaszka? Według przeróżnych źródeł, czaszka jest symbolem śmierci, krótkości życia, śmiertelności. Czaszkę spotkać możemy również w miejscach niebezpiecznych, grożących śmiercią lub kalectwem. Skojarzenia ogólnie są negatywne, a sama czaszka również piękną nie jest. Sama bardzo uważam jakie nadruki czy symbole noszę na koszulkach, ubraniach czy biżuterii. Dlatego tym bardziej nie…

Pół roku minęło jak jeden dzień

Pół roku życia mojego syna i zarazem połowa mojego urlopu macierzyńskiego. Jeśli druga połowa minie tak jak pierwsza, to już bardzo blisko momentu, kiedy wrócę do pracy… a coraz mniej mi się to podoba, bycie z dzieckiem jest takie fajne. Na te pół roku przygotowałam sobie wpis o tym jakie to fajne obserwować codziennie jak…